Pensjonarka po raz trzeci

  elfka | 18 stycznia 2009

Cenną umiejętnością z zakresu osobistej stylizacji jest umiejętność wielokrotnego wykorzystywania pewnego ogólnego pomysłu na zestaw oraz używania ubrań w strojach o różnym charakterze. Z jednej strony bowiem chciałoby się ubierać różnorodnie, takie same zestawy nosić w jak największych odstępach czasu, a z drugiej – ileż można mieć pomysłów i ileż ubrań można zmieścić w mieszkaniu? [...]

Nadmiar klasyki

  elfka | 4 stycznia 2009

Dawno, dawno temu miałam taką zasadę: każde przyjęcie wymaga nowej sukienki. Byłam w stanie jej przestrzegać, ponieważ imprez w moim życiu było bardzo niewiele, a moja mama była krawcową. Ale wszystko się zmieniło, wyprowadziłam się daleko od domu, ilość przyjęć, na których bywam, znacznie wzrosła. Zaczęłam adaptować moje codzienne stroje do kreacji balowych – efekty [...]

Anielskich Świąt!

  elfka | 23 grudnia 2008

Tradycyjny zestaw świątecznych barw to czerwony, zielony i złoty. Kojarzą się z choinką, jabłkami i złoconymi orzechami. Mogą też pozwolić skomponować ładny strój na Wigilię. Święta to też śnieg i anioły – a więc czysta biel. Dużo rzadziej ta barwa jest wykorzystywana jako podstawa stroju. Ja lubię czasem poczuć się jak anioł. To firankowe poncho [...]

Oczy skromnie spuszczone

  elfka | 14 grudnia 2008

Cóż, tylko do zdjęcia… Mam w zwyczaju nosić głowę uniesioną, patrzyć rozmówcy w oczy i uśmiechać się do mijanych osób. Są tacy, którzy ciężko to znoszą. Istnieje jakaś niepisana zasada, że nie należy patrzyć na innych na ulicy, powinno się przechodzić obok, wzrok wbijając w chodnik, ewentualnie w wystawy. Być może to dla bezpieczeństwa – [...]

Brown sugar

  elfka | 26 listopada 2008

Uwielbiam ubierać się od stóp do głów w jeden kolor, łącznie z pończochami, butami, torebką i innymi dodatkami. Czuję wtedy, że każdy element jest rozmyślnie dobrany i że tym kolorem doskonale wyrażam swój nastrój. Na całkowite ujednolicenie mogę w tej chwili sobie pozwolić tylko w czerni i brązie, bo tylko takiego koloru buty dotychczas kupowałam. [...]

Pensjonarska awangarda

  elfka | 22 listopada 2008

Zapięta pod szyję, sukienka za kolana, dłonie w rękawiczkach, włosy upięte. Taki grzeczny strój, stylizowany na pensjonarkę, na polskiej ulicy wygląda wciąż niesłychanie awangardowo. Ja lubię dodawać do niego koronkowe detale szepczące cicho: „Jestem kobietą”. Jak już wspominałam ta zielona sukienka jest moją ulubioną i ekspoatuję ją cały czas. Jest wspaniale wielofunkcyjna i mogę nosić [...]