Pensjonarska awangarda

Autor elfka 22 listopada 2008

Zapięta pod szyję, sukienka za kolana, dłonie w rękawiczkach, włosy upięte. Taki grzeczny strój, stylizowany na pensjonarkę, na polskiej ulicy wygląda wciąż niesłychanie awangardowo. Ja lubię dodawać do niego koronkowe detale szepczące cicho: „Jestem kobietą”.

Jak już wspominałam ta zielona sukienka jest moją ulubioną i ekspoatuję ją cały czas. Jest wspaniale wielofunkcyjna i mogę nosić ją zimą. Może być elegancka, pensjonarska, kobieca i codzienna. Z białą bluzką tworzy ładną kompozycję. Bluzkę zakupiłam niedawno w USA, w takim dużym sklepie z odzieżą Macy’s. Zabawne jest to, że pasował na mnie najmniejszy dostępny rozmiar (jest to 6). W Polsce noszę 42, więc poczułam się dziwnie mając odwrotny niż zazwyczaj problem: „Wszystko jest na mnie za duże”. Kupiłam od razu też czarną, ponieważ styl i krój bardzo mi odpowiadają.

Elementy stroju:

Gdzie: na spacer

O autorze

elfka

I'm friend of elves.

Komentarze

11 odpowiedzi na “Pensjonarska awangarda”


  1. piękna ta kiecka!uwielbiam taki odcień zieleni.ciekawam bardzo jak wyglądałyby do tego zestawu rozpuszczone wlosy:_)


  2. Sukienka jest swietna a najlepsze, ze rowniez uniwersalna.
    Zdjecia otwieraja sie teraz od razu.


  3. niemożliwe, ze noszisz 42, nie żeby ludzie o takim rozmiarze źle się prezentowali, ale Ty mi wyglądasz ma dużo mniejszy rozmiar. Sukienka bajeczna- śliczny kolorek.


  4. @baglady – Spróbuję następnym razem. Wydaje mi się jednak, że takie upięte są bardziej pensjonarskie. Warkocz też byłby niezły.

    @violcio11 – Dzięki!

    @szafalka – Noszę, noszę i to tylko w łaskawych sklepach. W wielu nawet 42 i XL-ki na mnie nie pasują. Mam bardzo duży obwód w biuście i w biodrach. Ale dziękuję za tą opinię, bardzo miła.


  5. pęiekna sukienka,śliczny kolor :)


  6. Świetny zestaw. A amerykańska 6-ka odpowiada mniej więcej europejskiemu 36 :)

    Eh. Ale jak patrzę na Twoje zdjęcia w tej sukience, to mi się ciut smutno robi ;) Mam sukienkę z Orsaya o identycznym kroju, tylko że w wersji wieczorowej: satynową w czerwone kwiaty (a dokładniej — w kolorze cynoberu albo szkarłatu). Kupiłam ją, bo jest przepiękna. Ale założyłam raz na wesele koleżanki i to był chyba ostatni raz. Ten biały (u mnie czarny) paseczek, który powinien być pod biustem, dzieli mi go w stosunku 1:2, w talii natomiast jest za dużo miejsca :/


  7. @LILU – Dziękuję.

    @Revontuli – Zapewniam Cię, że ta bluzka to nie jest europejskie 36, bo ma ponad 100 w biuście ;) A co do Twojej sukienki – to jest bardzo częsty problem przy dużym biuście, a talii stosunkowo wąskiej. Latem pragnęłam sukni z Zary, takiej długiej, z malowanymi kwiatami. Ona właśnie miała takie odcięcie pod biustem, które wypadało u mnie na jego środku…


  8. Wyglądasz jak Alicja w Krainie Czarów:)


  9. Ojacie, wyglądasz na tym zdjęciu zupełnie jak Natalie Portman! Masz bardzo podobne do niej rysy twarzy :)


  10. @Pałka – A co Cię skłania ku takiej opini?

    @Ryfka – Naprawdę?!


  11. Wszystko pasuje tylko nie ta sukienka. Dołożyłabym np. szarą spódnice.

Odpowiedz.