Cienie cieniowania

Autor elfka 15 lutego 2015

Oto mój kolejny projekcik hafciarski: lniane serwety obiadowe z monogramem. Do zrobienia monogramu użyłam cieniowanej muliny. Oczekiwałam ładnego ekektu cieniowania, ale jednak cieniowana mulina nie jest do końca cieniowana. Tak naprawdę ma 3-4 kolory i skoki pomiędzy nimi są dość mocno widoczne. Miałam podobne doświadczenie z cieniowaną nicią do haftu maszynowego.

Tutaj widać cały komplet:

Serwet jest tylko sześć, ale i tak widać duży postęp moich umiejętności pomiędzy pierwszą a ostatnią.

Na pierwszej widać wyraźnie nierówne krawędzie liter:

Przy ostatniej krawędzie są już znacznie gładsze:

Aby ukryć lewą stronę haftu podszyłam rogi trójkątami z tej samej tkaniny.

Nieoczekiwane zagrożenie dla szycia…

Autor elfka 8 lutego 2015

Moje szycie jest w wielkim niebezpieczeństwie. Maszyna się kurzy, używana rzadziej niż kiedykolwiek w ostatnich latach, hafciarka chyba zardzewiała, właściciele moich ulubionych sklepów z tkaninami pewnie myślą, że umarłam. Cóż to powoduje, zapytacie? Nie nawał pracy, nie ożywione życie towarzyskie, nawet nie wielostopniowy proces kupowania mieszkania. Wszystkiemu winien jest haft ręczny!

W skrócie mogę powiedzieć: spodobało mi się. Naprawdę mi się spodobało. Jeszcze bardziej niż 2 posty temu. Nad tym drzewem na poduszce pracowałam ze dwa tygodnie – nie całkiem codziennie i w niektóre dni tylko po pół godziny, ale w niektóre i po parę godzin. I nie złościło mnie to ani trochę… Czułam jak manipulowanie igłą wlewa we mnie spokój i pogodę ducha. Trudno w to uwierzyć…

Haftuję więc dalej. Jeżeli znacie jakieś fajne miejsca w sieci dotyczące haftu ręcznego, będę wdzięczna za linki. Szczególnie chciałabym znaleźć jakieś źródło wiedzy na temat używania haftu ręcznego na ubraniach, bo poduszki i inne domowe gadżety fajne są, owszem, ale jednak chciałabym pokazać efekty szerszemu światu poza domem.

Tło dla broszki

Autor elfka 31 stycznia 2015

Ostatnia sukienka, którą uszyłam, ta czerwona, okazała się wielkim hitem mojej szafy. Wspaniale się nosi, jest ładna, elegancka i wygodna. W dużej części to zasługa świetnej tkaniny. Postanowiłam kupić więc tą samą wiskozę i uszyć sobie sukienkę-tło. Sukienka miała być czarna, dość prosta w kroju, mało zdobna i pozwalać na wyeksponowanie biżuterii.

A cóż jest lepsze do eksponowania broszek od szalowego kołnierza? Zaczęłam więc przedzierać się przez moje ogromne archiwum Burd w poszukiwaniu odpowiedniego wykroju sukienki z szalowym kołnierzem. I nic. Nie ma ani jednej… Poszukałam też trochę w Internecie. Nie znalazłam nic na Papavero ani na Simplicity. Czy to taki dziwny pomysł, żeby zrobić dopasowaną sukienkę z szalowym kołnierzem, która nie zapina się kopertowo? Ostatecznie skorzystałam z wykroju na żakiet, który całkiem nieźle się sprawdził. I teraz mam już gdzie przypinać największe i najbardziej kolorowe broszki jakie wpadną w moje ręce.

Więcej szczegółów o szyciu tutaj.

Elementy stroju:

Gdzie: do kina

Haft, tym razem już nie maszynowy

Autor elfka 18 stycznia 2015

Od jakiegoś czasu chciałam spróbować haftu ręcznego. A ponieważ moja nowa sukienka leży wpół uszyta i czeka aż przesyłka z czarną satynową wypustką w końcu dotrze, miałam akurat kilka dni na pierwsze próby.

Bardzo mi się spodobało. Jest to niezwykle powolne i pracochłonne, ale nawet prostymi ściegami można osiągnąć piękne efekty. Haft bardzo różni się od maszynowego. Zajęcie jest niezwykle relaksujące i przyjemne.

Oto pierwsze rezultaty moich prób:

Pierwsze wprawki w podstawowych ściegach. Wyliczając od zewnątrz użyłam ściegów: przed igłą, za igłą, rozłupany, sznureczkowy, łańcuszkowy i satynowy.

Metka wyhaftowana na specjalnej taśmie do haftu

Poszetka Lamvaka obszyta ściegiem dzierganym i prosty monogram.

Pierwsza próba haftu cieniowanego. Gdyby kolory były bliższe, może efekt cieniowania byłby zauważalny.

Projekt roku

Autor elfka 17 grudnia 2014

Dziękuję serdecznie wszystkim, którzy zagłosowali w mojej urodzinowej ankiecie. Bardzo ciekawe było dowiedzieć się, jak oceniacie moje projekty.

Projektem Roku została Czerwona sukienka z satynowymi taśmami:

Kolejne miejsca i oceny:

Ja osobiście przyznałabym 5 punktów następującym projektom:

6 urodziny Elfich Szat

Autor elfka 7 grudnia 2014

Tradycyjnie się zagapiłam, ale nie ulega wątpliwości, że mięło już sześć lat od kiedy założyłam tego bloga.

W minionym roku uszyłam 11 sukienek, jedną spódnicę, jeden płaszcz damski, jeden płaszcz męski, koszulę, 2 krawaty, spodnie męskie i 2 kostiumy – jeden dla mnie i jeden dla Lamvaka. Bardzo dużo haftowałam też zarówno na tych ubraniach jak i na innych rzeczach. Największym przełomem były pierwsze, bardzo udane, próby szycia klasycznej odzieży męskiej: spodnie garniturowe i elegancki płaszcz. A największym przedsięwzięciem była elfia, aksamitna suknia ozdobiona 230 haftowanymi liśćmi.

Znowu mam nadzieję usłyszeć od Was, co wyszło mi najlepiej, co najbardziej Wam się podobało z moich projektów ostatniego roku. Oceńcie je w poniższej ankiecie, a za tydzień przedstawię Wam wyniki.

Dziękuję wszystkim czytelnikom, którzy wciąż odwiedzają mój blog!

A tutaj dla przypomnienia kilka innych rzeczy z minionego roku, których nie dodałam do ankiety, bo trudno je porównać z moimi sukienkami:

Lady in red

Autor elfka 23 listopada 2014

Dawno już nie zobaczyłam czegoś do ubrania, co zapragnęłam mieć bezwarunkowo, dokładnie takie i to już, teraz. Aż do momentu kiedy zobaczyłam czerwoną sukienkę na stronie E-Vintage. Kiedy ją ujrzałam, było dla mnie oczywiste, że muszę ją uszyć.

Bez zmian się jednak nie obyło. Po analizcie zdjęć i przemyśleniach, stwierdziłam, że jednak nie będę szyła sukienki z aksamitu, który jest niezwykle kłopotliwy w użytkowaniu, a ja chcę tą sukienkę jednak nosić do pracy. Zrezygnowałam z reglanowych rękawów, które ograniczają możliwości dopasowania sukienki do dużego biustu i zrobiłam znacznie węższe rękawy. Postanowiłam też zamienić drobne fałdki na marszczenie, chociaż właściwie nie wiem dlaczego. Dekolt wykończyłam wypustką.

Nie osiągnęłam aż tak wspaniałego efektu, jaki robi oryginalna aksamitna sukienka na szczupłej modelce, ale i tak jestem bardzo zadowolna. Jedyne co mogłabym chcieć tu poprawić, to jeszcze większa objętość dołu. Materiał, który wybrałam jest ciężki i właściwie przygniata halkę.

Więcej szczegółów i szyciu tutaj.

Elementy stroju:

Gdzie: na kolację z rodziną

Od stóp do głów…

Autor elfka 26 października 2014

W krótkich przerwach pomiędzy wypełnianiem wniosków kredytowych, wizytach u notariuszy, poprawianiem projektów rozkładu mieszkania i oglądaniem jesiennych premier nowych sezonów moich ulubionych seriali zdołałam zabrać się w końcu za długi płaszcz, który planowałam od dawna. Mam wiele długich sukienek i kiedy je noszę, wyglądam doprawdy idiotycznie, okrywając się płaszczem do kolan. Długi płaszcz jest koniecznością!

Płaszcz uszyłam według tego samego wykroju, który posłużył mi do uszycia tego płaszcza. Sprawdził się tak dobrze, że chciałam go wykorzystać ponownie. Zostałam również przy żakardzie, tym razem jest to nieco cieńszy żakard z liściasto-gałązkowym wzorem. Zrezygnowałam z kieszeni, bo po roku jednak odrobinę się wypaczyły w bordowym płaszczu.

Więcej o szyciu tutaj.

Elementy stroju:

Gdzie: dopiero czeka na premierę

Inauguracja jesieni

Autor elfka 21 września 2014

Jesień nadeszła, pora na nową sukienkę z żakardu! Kupiłam ten dość gruby, bawełniany żakard w Sklepie Bławatnym w Krakowie już z myślą o tej sukience. Rozważałam tylko, czy dół powinien mieć fałdy czy marszczenie. Zdecydowałam się na marszczenie i jestem z tego zadowolona. Przemyślałam też, jak pogodzić dobre dopasowanie sukienki z wygodą, co jest ważne przy sztywnych materiałach. Sukienka jest mocno dopasowana w talii, ale ma lekkie luzy w górnej cześci pleców. Rękawy również są luźne powyżej łokcia, ale zwężają się mocno do dołu.

Więcej szczegółów o szyciu tutaj.

W najbliższym czasie niestety mogę nie mieć w ogóle czasu na szycie, nie będę więc publikować niczego na blogu. Lamvak i ja jesteśmy w trakcie kupowania mieszkania, które będziemy również urządzać od zera, więc cała moja energia jest teraz skierowana w kierunku przesuwania ścian, desek podłogowych i lodówek. Jeśli wykroję chodź chwilę czasu na szycie, w szafie czeka kolejny żakard na płaszcz…

Elementy stroju:

Gdzie: na kolację

Polcon 2014

Autor elfka 7 września 2014

Ostatnie dni spędziłam w Bielsku-Białej na Polconie 2014. Początkowo konwent sprawiał wrażenie ubogiego, ale jednak wysłuchałam wielu ciekawych prelekcji i zobaczyłam mnóstwo fajnych kostiumów.

Mały Dalek był hitem wśród fanów Doktora.

Dwóch Doktorów, River i Tardis. Cud, że wszyscy przeżyli…

Czwarty Doktor i Tardis.

Jak widać, czwartych Doktorów było pod dostatkiem. I wielu częstowało żelkami :)

Kto jest poważniejszy: Spock czy Batman?

Ktoś mówił, że cross-over Star Treka i Doktora Who jest w planach?

Kłopoty z Tribblami

Female Spock & Very Young Uhura.

Stoisko Malina Crafts.