Garsonka w pepitkę

  elfka | 24 stycznia 2016

Garsonka uszyta jest z bardzo miękkiej i dość grubej tkaniny bawełnianej w pepitkę. Tkanina dobrze się szyła, ale w noszeniu okazała się niezwykle gniotliwa. Podszewka jest z cienkiego bawełnianego płótna. Wykrój żakietu pochodzi z Burdy 06/2012, wykrój 121. Jedyne zmiany to brak kieszeni i zwykłe dziurki do guzików, a nie porponowane w Burdzie dziurki z [...]

Co by tu obhaftować?

  elfka | 16 lutego 2014

Mój zbiór wzorów haftów puchnie i ogromnieje. Regularnie zaglądam w różne zakątki Internetu, gdzie pojawiają sie co rusz nowe piękne hafty. Często nie mogę się powstrzymać i od razu kupuję, chociaż nie mam jeszcze na myśli konkretnego zastosowania. A bo to promocja, a bo na pewno się przyda. Gorzej jest jednak z użyciem tych wspaniałych [...]

Jeszcze bardziej moje

  elfka | 12 stycznia 2014

Kupowanie czegokolwiek wiąże się często z jednym bardzo nieprzyjemnym uczuciem – że nie da się znaleźć rzeczy dokładnie takiej jakiej szukamy i pragniemy. Dawniej to uczucie zwykle pojawiało się przy zakupach odzieżowo-obuwniczych. Przez jakiś czas sądziłam, że szycie własnych ubrań oszczędzi mi większości tego typu rozczarowań. Ale niestety nie. Na przykład wykroje – jeśli nie [...]

To boldly go, where no man has gone before…

  elfka | 15 grudnia 2013

W tym roku w mojej firmie postanowiśmy zrobić imprezę świąteczną w klimacie science-fiction. Domyślacie się zapewne jak ucieszył mnie taki wybór tematu. A kiedy w dodatku Lamvak i ja znaleźliśmy dwójkę innych wariatów, którzy zechcieli do nas dołączyć, spełniło się moje cosplayowe marzenie i zostałam częścią kostiumu grupowego! O Star Treku słyszeli wszyscy, ale zadziwiająco [...]

Jabłuszka na gumce

  elfka | 28 lipca 2013

Zauważyłam, że mam teraz serię szycia rzeczy prostych i szybkich. To chyba kwestia upału i lata, mam ochotę na bawełniane ubrania o prostych krojach, za to we wzory kolorowe i wyraziste. Taka jest ta spódniczka, o której powstaniu nie mogę powiedzieć wiele, poza tym, że trwało 2 godziny. A więc tylko kilka luźnych spostrzeżeń. Spódnica [...]

Czerwone na czerwonym

  elfka | 2 czerwca 2013

Garsonka, którą dzisiaj prezentuję potwierdziła, że haftowane ubrania to zawsze będzie wielkie przedsięwzięcie krawieckie. Szycie zajęło mi wiele wieczorów. Haftowanie wyklucza poprawki w ostatniej chwili, dlatego szycie takiego projektu wymaga znacznie większej precyzji. W moim przypadku objawia się to fastrygowaniem wszystkiego, wprowadzaniem poprawek, pruciem i szyciem od nowa. Dzięki solidnym stabilizatorom i tymczasowemu klejowi przynajmniej [...]

Wspominałam, że lubię liście?

  elfka | 10 lutego 2013

Wspominałam, że lubię liście? Wspominałam nie raz zapewne, albowiem liście to moja rosnąca obsesja wizualna, wszędzie chciałabym je mieć i wszystko nimi ozdabiać. I wszyscy o tym wiedzą. Lamvak uraczył mnie najpiękniejszą biżuterią, moja Siostra obdarowała mnie broszkolią i torebką, ja sama też sobie nie żałowałam, kupiłam sobie srebrną kolię, uszyłam sukienkę. Aż tu pojawiła się [...]

Próba numer 2

  elfka | 25 listopada 2012

Szycie zielonej garsonki sprawiło mi dużo radości, ale też po zakończeniu, wypróbowaniu i opublikowaniu zdjęć na blogu miałam całą listę rzeczy, które należało zrobić lepiej. W zakresie kroju: spódniczka lepsza by była nieco krótsza i zwężana do dołu, rękawy niewątpliwie należało zrobić klasyczne, bez dziwacznych zaszewek na rękawach, a baskinkę znacząco skrócić. Co do krawieckiego [...]

Zielona elegancja

  elfka | 30 września 2012

Po uszyciu wielu sukienek, pewnego dnia rzekłam sobie – pora przejść na następny poziom i uszyć żakiet. I naszła mnie ta myśl po pół roku szycia, podczas gdy moja szalona siostra w drugim miesiącu posiadania maszyny uszyła płaszcz… Ja jednak posuwam się po jednym kroku i zwiększam stopień trudności powoli. Nawet, gdy już postanowiłam uszyć [...]

Skrzat sentymentalny

  elfka | 22 lipca 2012

Na początek chciałam poinformować, że zrezygnowałam ze ścisłego, regularnego umieszczania wpisów na stronie w każdą niedzielę – ostatnio i tak mi się to nie udawało.  Szycie pochłonęło mnie całkowicie, nie kupuję już żadnych ubrań, nie wyszukuję skarbów w vintage shopach ani nigdzie indziej. Zajmują mnie coraz bardziej skomplikowane projekty krawieckie, których wykończenie trwa nawet kilka [...]