Na gumkę

  elfka | 15 czerwca 2014

Zeszłego lata uszyłam sobie cytrynową sukienkę w całości dopasowaną gumkami. Okazała się tak przyjemna w noszeniu, że w tym roku postanowiłam ponownie wykorzystać ten krój. Jest taki luźny a jednocześnie dopasowany, bardzo różny od ścisłego przylegania przy zastosowaniu zaszewek lub szwów francuskich. Chciałam też zmodyfikować krój poprzez dodanie dużej falbany wokół dekoltu, ale jak widać [...]

Suknia czy szlafrok

  elfka | 6 kwietnia 2014

Od początku szycia tej sukni bałam się, że powtórzy się historia, którą opisywałam we wpisie Jedwab, szczypanki i zbyt wysokie progi. Znowu jedwab i znowu zielony. Nie, żeby miało to większe znaczenie, ale nawet kupiony na tej samej ulicy w Londynie. Znowu lejący, cienki materiał i niewypróbowany krój. Do tego jeszcze haft na jedawbiu sobie [...]

Żonkile

  elfka | 17 marca 2013

Na początku przepraszam za dużą przerwę w publikacji. Przyczyny były trzy – mój wyjazd do Kalifornii, konserwacja serwerów, na których Lamvak odprawiał swoją czarną magię, i historia opisana poniżej. Jedną z głównych zalet hafciarki jest to, że wykonuje automatycznie i szybko hafty, nad których ręcznych wykonaniem trzeba byłoby ślęczeń w nieskończoność. Zanim zaczęłam pracować z [...]

Kolejny poziom wtajemniczenia

  elfka | 18 marca 2012

Własnoręczne szycie wymaga dużo pracy, cierpliwości i poświęcenia. Wymaga też umiejętności, które jednak, jak się okazuje, są dość łatwe do nabycia, wystarczy trochę praktyki. Uszyłam już parę sporych projektów, nauczyłam się wszywać rękawy i zamki, robić kieszenie, zakładki, zaszewki, rozporki i dziurki, szyć jedwab i jersey. Jestem zadowolona ze swoich postępów. Jeszcze oczywiście czeka na [...]

Jedwabny szlak z przeszkodami

  elfka | 11 marca 2012

Prawie od początku mojej kariery krawieckiej, czyli od dwóch miesięcy, myślałam o uszyciu czegoś z jedwabiu. Burda często sugeruje jedwab jako materiał do uszycia modeli, a w szczególności krepę jedwabną. Kiedy zaczęłam rozglądać się za tymi luksusowymi tkaninami, zaskoczyło mnie, że ceny są aż tak wysokie. Wiedziałam, że jedwab nie może być tani, ale jedyna [...]

Postapokaliptyczne reality show

  elfka | 1 listopada 2011

Wpis spóźniony z powodu Halloween. Wynagrodzę Wam to wkrótce zdjęciami kostiumów. Pisarze opisali już w swych książkach niejedną przyszłość. Przewidywali co stanie się za 10 lat, co za 100, a nawet co będzie za 1000 lat. Niekiedy pozwalali swej wyobraźni na szalone pomysły, a czasem konsultowali wszystko ze swoim rozumem. Byli w swych proroctwach optymistyczni [...]

W gorsecie konwenansów

  elfka | 25 września 2011

Cóż jest takiego w owych dawnych wiekach, że serce mnie do nich ciągnie? Moje najulubieńsze książki fantasy zwykle dzieją się w światach, których warunki cywilizacyjne podobne są do europejskiego średniowiecza i kilku kolejnych epok. Jednakże okazuje się, że nawet po usunięciu pierwiastka magicznego, czasy tamte są doskonałym tłem dla książek i filmów. W żadnym wypadku [...]

Doctor? Doctor who?

  elfka | 11 września 2011

Wyobraź sobie, że zupełnie nagle, bez widocznej przyczyny, do Twojego domu wpada dziwny mężczyzna – w tweedowej marynarce i muszce, a może w garniturze w prążki lub skórzanej kurtce, macha we wszystkie strony jeszcze dziwniejszym urządzeniem, a kiedy wyrażasz swoje zdziwienie lub oburzenie, mówi z porażającą pewnością siebie: Trust me, I’m the Doctor. Wyobraź sobie, [...]

Prekognicja, telepatia, samoregeneracja czy naginanie czasoprzestrzeni?

  elfka | 7 sierpnia 2011

Któż nie marzył o supermocach! Ach, wzlecieć w przestworza, nadludzką siłą powstrzymać katastrofę, z niewiarygodną szybkością przenosić się pomiędzy miejscami na świecie… To są te najprostsze, mocno fizyczne zdolności bohaterów komiksów i innych publikacji. Supermocy jest jednak znacznie więcej i mogą być zupełnie innego rodzaju. Przewidywanie przeszłości, porozumiewanie się na dowolne odległości mocą umysłu, uzdrawianie [...]

Gotowa na wszystko

  elfka | 31 lipca 2011

W moim rodzinnym domu był telewizor i oczywiście oglądano w nim seriale. To było takie irytujące, czekać tydzień na kolejne 45 minut ulubionej serii. Od sześciu lat mieszkam jednak bez telewizji i dawno już odkryłam oglądanie seriali na monitorze komputera. Jest to zupełnie inne doświadczenie. Oglądam kolejne odcinki na życzenie, w dowolnym momencie i w [...]