Żonkile

Autor elfka 17 marca 2013

Na początku przepraszam za dużą przerwę w publikacji. Przyczyny były trzy – mój wyjazd do Kalifornii, konserwacja serwerów, na których Lamvak odprawiał swoją czarną magię, i historia opisana poniżej.

Jedną z głównych zalet hafciarki jest to, że wykonuje automatycznie i szybko hafty, nad których ręcznych wykonaniem trzeba byłoby ślęczeń w nieskończoność. Zanim zaczęłam pracować z moją hafciarką, miałam wyobrażenie, że to szybko, to jest naprawdę szybko – rach-ciach i gotowy piękny haft. Byłam naprawdę zdziwiona, kiedy przekonałam się, że haft rozmiaru 10cm na 10cm może wykonywać się godzinę! A tak naprawdę uświadomiłam sobie, że haftowanie maszynowe nie jest magią i wymaga czasu, kiedy postanowiłam uszyć sukienkę (z dołem z koła) i obhaftować wszystkie jej brzegi.

Zaczęłam radośnie i beztrosko, ale kiedy proces twórczy zaczął się przeciągać, wykonałam obliczenia, aby przekonać się, ile zajmie dokończenie sukienki. Oto dane końcowe: wykonałam 37 haftów, które w sumie zajęły około 45 godzin – i mam tu na myśli tylko pracę samej maszyny, nie wliczam zmieniania nici, napinania tkaniny na tamborki, obcinania nitek po hafcie. W związku z tym nie skończyłam pracy nad tym dziełem przed wyjazdem i wróciłam do haftu po 2 tygodniowej przerwie. Pod koniec miałam już serdecznie dość żonkili i zaczęłam się obawiać, że obrzydzi mi to samą skończoną sukienkę. Ale nie. Patrzę sobie teraz na nią i myślę, że warto było. Naprawdę warto.

Więcej szczegółów o tkaninie, kroju i szyciu tutaj.

Elementy stroju:

Gdzie: Sukienka jeszcze nie miała swojej premiery, ale myślę, że na Wielkanoc będzie bardzo odpowiednia

O autorze

elfka

I'm friend of elves.

Komentarze

15 odpowiedzi na “Żonkile”


  1. Myślę, że było naprawdę warto tyle czasu poświęcić na całość :D Wygląda magicznie :) może tylko bym zrezygnowała z haftu na mankietach, ale tak czy siak bajka :) Ciekawa jestem jak by takie żonkile wyglądały na pastelowo zielonym materiale :)


  2. O matko, jaka piękna! *.*


  3. Imponująca! Będzie idealna na wielkanoc :) (tak pomyślałam, jak tylko ją zobaczyłam, a na dole przeczytałam, że też tak uważasz :)) A nawlekanie, naciąganie, obcinanie to drugie 45h czy już trochę mniej? I ile metrów nici poszło?


  4. Sukienka prezentuje się niesamowicie! Fajnie to wymyśliłaś! I jak zawsze pięknie wykończona :)


  5. Wow, super :) Krój jest świetny, sukienka dość prosta i dobrze się układa, a te żonkile dodają charakteru.


  6. Bardzo mi się podoba! Idealny fason, super kolory, przepiękny haft.
    Wszyscy się zastanawiają gdzie jest Wiosna – chyba się znalazła ;D


  7. @mala100gosia – Ja teraz żałuję, że nie zrobiłam dłuższego haftu na mankietach. Zupełnie dookoła się nie dało, ale trochę bardziej – owszem. Żółty na zielonym wyglądałby bosko, tylko listki może by się trochę zgubiły.

    @Miarka – Dziękuję :)

    @julka_zlotov – Tak, myślę, że to drugie 45 godzin. No i szycie, ale w porównaniu do haftu to poszło raz-dwa. Obstawiam, że zużyłam około 5km nici, ale trudno oszacować tak post-factum. Na pewno podstawowej żółci zużyłam około 1,2 km. Dzięki!

    @Palka – Dziękuję.

    @Karo – Dziękuję bardzo.

    @Vintage Cat – Oby moja sukienka przyciągnęła resztę Wiosny ze sobą, trzymam kciuki.


  8. 5km! 45h! Opadła mi szczęka. Jesteś od teraz dla mnie wzorem wytrwałości, bo ja nie miałam cierpliwości skończyć nawet jednego swetra na drutach (może po trzech latach w końcu go dokończę:))

    PS. A co do koloru to uważam, że taki turkus nadaje charakteru, na pastelowej zieleni byłoby chyba zbyt mdło.


  9. haft absolutnie niesamowity – cierpliwość popłaca! zachwycające


  10. Bardzo śliczna i optymistyczna sukienka, szkoda tylko że nie możesz jej pokazać w bardziej sprzyjającej aurze, niechże się ta zima skończy. Żonkile rzeczywiście są warte tych 45 godzin (mimo że przerażająca to ilość czasu), zwłaszcza że efekt końcowy jest niesamowity!


  11. Piękna rzecz. Ciekawy dobór kolorów, fason i haft. Wypada tylko pogratulować pomysłu :) Pozdrawiam


  12. @julka_zlotov – Pomagało wizualizowanie sobie w głowie efektu :) No i taki mam charakter, że nienawidzę zostawiać czegoś nie dokończonego. Powodzenia ze swetrem!

    @ThimbleLady – Dziękuję.

    @northen – Już wkrótce będzie odpowiednia pogoda, już niedługo…

    @Cat – Dziękuję.


  13. Śliczna suknia i urocze kwiatuszki:)


  14. Matko, Elfka…. założyłaś ją chociaż w Święta ?


  15. @Małgorzata Chrobak – Dziękuję pięknie.

    @jola – No pewnie, a co?

Odpowiedz.