Gdzie jest Wally?

Autor elfka 26 czerwca 2011

Muszę wyznać, że czuję niezdrowy pociąg do ubrań w poziome paski, szczególnie biało-czerwone. Niezdrowy, bo nie jest to najkorzystniejszy wzór dla moich krągłości. Jednak przebijające się paski gdzieś na sklepowych wieszakach zawsze przyciągają mój wzrok. Coś w nich jest – duży kontrast kolorów, prostota czy kulturowe skojarzenia – nie wiem.

Kiedy kupiłam tą bluzkę, moja siostra powiedziała, że wyglądam w niej jak Wally, którego zwykle należy szukać na kolorowych obrazkach wśród tłumu postaci. Założyłam do niej jedną z londyńskich spódnic – zestaw granat-biel-czerwień jest chyba zapisany w moim DNA. To jak, gdzie jest Elfka?

Elementy wpisu:

Gdzie: do pracy

O autorze

elfka

I'm friend of elves.

Komentarze

19 odpowiedzi na “Gdzie jest Wally?”


  1. Też mam słabość do poziomych pasków:) Całkiem niedawno w Dublinie było bicie rekordu Guinessa na największa liczbę osób przebranych za Walliego. http://www.metro.co.uk/news/866819-thousands-dress-up-as-wheres-wally-character-to-break-world-record


  2. Hihi, mam sukienkę w dokładnie takiej kolorystyce oraz tunikę w biało-czerwone pasy i ilekroć przyjdę w którejś z nich do pracy, to koledzy mówią na mnie Wally :D Piękny zestaw, a wyglądasz olśniewająco :) Też mam słabość do, jak go nazywam, norweskiego zestawu kolorystycznego :)


  3. Kolczyki są cudne, bardzo mi się podobają. Może ma na to wpływ fakt, że wczoraj zajadałam się czereśniami i były przepyszne! :)


  4. fajnie :) ja lubię głownie te granatowo-białe. Co do pasków to taka ich natura. ciekawe jak by się prezentowała na tobie bluzka z odcięciem pod biustem i na lini tali ( tylko tu ) paskowana. Pewnie by idealnie podkreslala figurę :)


  5. @Gosia – Ale świetna impreza! Twój link, który wpisałaś jako swoją stronę, nie działa.

    @Revontuli – Ciekawe, nigdy nie miałam skojarzenia z flagą Norwegii. Dla mnie to zawsze był zestaw marynarski.

    @Keisi – Już pare razy jadłam czereśnie w tym roku, świetne były.

    @mala100gosia – Granatowo-białe też są fajne, też sobie taka sprawie. Ciekawy pomysł na tą sukienkę. Narysuj :)


  6. bardzo ładne ubrania, tylko zmieniłabym buty na obcas bo taka długość spódnicy skraca nogę.


  7. Super, taka inna wariacja na temat marynarskości :)


  8. super kolczyki!:)

    http://jeilliebean.blogspot.com/


  9. Spacyfikowałaś te paski swoją osobowością i ani śmią Ci szkodzić :) Wręcz przeciwnie, bardzo fajnie wyglądasz. Wyszło z lekka marynarsko (paski i ta kolorystyka nie mogły wyjść inaczej), ale nie za dosłownie i przez to ciekawie. Przepyszne kolczyki!

    PS masz z trudną weryfikację, zawsze tracę co najmniej 3 próby ;D


  10. Fantastyczne paski. Wyglądasz w nich bardzo zgrabnie. Wielka Brytania jest bliska mojemu sercu, tyle, że kulturowo. Kolorystycznie ze Zjednoczonym królestwem kojarzą mi się pastele oraz kolory ziemi. Pierwsze, obecne w modzie oraz angielskim stylu urządzania wnętrz, natomiast drugie w sławnych tweedach noszonych przez arystokratów.


  11. bardzo ładna bluzka :) w moim wydaniu pewnie poszłaby razem z dżinsami :)
    a klapki na pierwszy rzut oka wyglądają jakby były ozdobione krakowskimi czapeczkami :D


  12. @ineborg – Niewątpliwie szpilki wyglądały by lepiej, ale za klapkami stoi cała historia: prawda jest taka, że tego konkretnego dnia miałam uszkodzongo palca u stopy i jedynymi butami jakie rano mogłam założyć były klapki. Zaczęłam zastanawiac się, co założyć – kolory były zdeterminowane, a że było chłodno wybrałam tą bluzkę, potem pomierzyłam spódnice i tak to się skończyło. No więc konieczność :)

    @Annuschka – Dziękuję.

    @Karolina – Dziękuję.

    @Klamoty – Wiem, wiem, że ta weryfikacja jest upierdliwa, ale narazie nie mamy lepszej, a bez niej zasypują mnie spamowe komentarze.


  13. @Sylwia – O, a jaki to jest angielski styl wnętrz?

    @Milena – Tak, wyobrażam sobie, że ta bluzka pasuje do dżinsów.


  14. Zestaw fajny, szczegolnie z historia w tle – jak to od szczegolu mozna dojsc do ogolu!

    Ale ja w zasadzie chcialam w obronie weryfikacji, bo bardzo lubie recaptche za uszlachetnienie tej dennej czynnosci. Zdecydowanie wole odczytywac z obrazka watpliwe miejsca w skanie ksiazki niz wydumany kod. Wysilek podobny, a dokladam mala cegielke do udostepnienia starych, trudno dostepnych ksiazek w wersji elektronicznej. :) Tu wiecej na ten temat: http://www.google.com/recaptcha/learnmore
    A jak nie umiem odgadnac, co ma byc na obrazku, to za pomoca gornego przycisku laduje sobie nowy zestaw, poreczniejsze to od odswiezania calej strony, co w niektorych systemach jest konieczne. Tak wiec ja bym prosila o zostawienie recaptchy…[blagalna mina]


  15. Genialny letnio – marynarski zestaw. I w dodatku te kolczyki, dzięki którym nic nie jest oczywiste :) Baaaaardzo miło :)


  16. No tak, gapa jestem i literówkę zrobiłam w adresie strony:) Teraz poprawione:D


  17. @turzyca – Narazie planujemy ją zostawić. Dzięki za te informacje. Wiedziałam o tym dodatkowym charakterze recapchy, ale jakoś mi się zapomniało ostatnio – szczególnie, że sama jej nie wpisuję.

    @Time and Space Traveler – Dziękuję.

    @Gosia – Dziękuję.


  18. Urocze wisnienki, cudowny sposb na ogranie trudnej badz co badz sylwetki, jestes mistrzynia – czapki z głów!


  19. @Eve – Trzeba sobie radzić ;) Dziękuje.

Odpowiedz.