Koliste założenie

Autor elfka 3 lipca 2011

Ostatnio prezentowane sukienki były w jaskrawych kolorach albo w kwiaty – w ten sposób przyciągnęły mój wzrok i znalazły się w mojej szafie. Ta gładka biała sukienka zwróciła na siebie moją uwagę raczej krojem. Ma bowiem dwa elementy, które bardzo cenię w sukienkach, a które zestawione razem tworzą świetną formę. Chodzi o zakładaną górę i szeroki dół krojony z koła. Zakładany lub też kopertowy krój świetnie leży na dużym biuście. Spódnica z koła podkreśla talię, ładnie się kręci i można ją nosić na petticoat.

Sukienka pochodzi z londyńskich zakupów, uszyta jest z grubego płótna, ani trochę nie elastycznego, co dobrze wygląda, ale się straszliwie gniecie. Kiedy mierzyłam, nie chciałam jej kupić, bo wydawało mi się, że przecież ma za duży dekolt. Na szczęście ekspedientka wyjaśniła mi, że powinnam nosić ją na koszulkę. To daje duże możliwości doprawiania bieli kolorem. Tym razem wybrałam czerwień, aby wykorzystać czerwoną petticoat. Planuję też spróbować zielony, brązowy, czarny…

Elementy stroju:

Gdzie: do pracy

O autorze

elfka

I'm friend of elves.

Komentarze

32 odpowiedzi na “Koliste założenie”


  1. pięęęęęknie! ten krój jest chyba idealny dla Ciebie!


  2. Świetnie wygląda ten tiul spod spodu. Petticoat to znaczy co? :) coś w rodzaju halki zapewne. Bardzo fajnie to tu połączyłaś. Sama sukienka jest niezwykle kobieca i piękna, tylko musisz uważać, żeby jej nie ubrudzić ;)


  3. pieknie :) a kopertowe ciuszki lubią takie wypełnieenie topami, a czasem ciekawa i odpowiednią bielizną, ktora akurat moze wystawać :) bardzo mi isę ta sukienka podoba i sama bym podobną przygarneła ;D


  4. o kurczę, cudny set, nic dodać nic ująć ♥ zagłosuję na niego podczas kolejnych wyborów z okazji jubileuszu bloga ;D pozdrawiam!


  5. Od dawna zaglądam, czytam (mamy podobne sympatie literackie :D) i podziwiam. Za pewność siebie, własny styl i kobiecość. Dzisiejszy zestaw mnie powalił na kolana. Wielkie WOW.


  6. Patriotycznie i idealnie do Twojej cudownie kobiecej figury! Ach!


  7. Masz boskie usta ;) A i sukienka rewelacyjna. Zestawiona z czerwienią wygląda świetnie, ale nie wiem czy czarny byłby dobrym pomysłem, no ale ja nie lubie tzw galowych strojów, a tak mi się oba kojarzą :)


  8. obłędnie rewelacyjnie!


  9. @suzanna – Też tak sądzę, dziękuję.

    @Keisi – Tak, petticoat to taka suta halka, z licznymi falbanami, szyta często z tiulu. Mam czerwoną: http://elfka.pl/?page_id=4758 i białą: http://elfka.pl/?page_id=3270 Noszę je głównie, aby unosiły spódnicę, ale czasem, tak jak tutaj, wystają trochę i dodają akcentu kolorystycznego.

    @mala100gosia – Bielizną, powiadasz? Ciekawy pomysł. Zawsz możesz skoczyć do Bennetona i sprawdzić, czy nie ma jej w Polsce.

    @homar – Świetnie! Biała kiecka liczy na Twój głos.


  10. @Ania L. – Dziękuję Ci bardzo za miłe słowa. Niedługo pojawią się nowe książki.

    @Nurrgula – E tam patriotycznie, proporcje nie te :)

    @mięta – Też nie jestem pewna, czy z czarnym będzie dobrze, ale warto spróbować.

    @kawo – Dziękuję!


  11. może trochę monotonie, ale jakże szykownie!!!


  12. Tak też podejrzewałam. Widziałam coś takiego, ale to były raczej stelaże do długaśnych spódnic, sama takiego nie mam. Często ich używasz? One nadają bardziej rozkloszowanego kształtu tym spódnicom, tak? Ciekawy pomysł, ale chyba nie mam żadnej spódnicy, która by się nadawała do czegoś takiego. Przynajmniej na razie … ;);) :)


  13. Pięknie! O wiele lepiej niż we wszystkich wzorzystych kwieciastych i pasiastych zestawach.Czysta elegancja..taka…gładka.Wyrazista.Podoba mi się!


  14. jak będę w krakowie to zajrzę do benettona ;) a co do bielizny to mam na myśli nie tylko stanik/gorset, ale bieliźniane satynowe lub inne haleczki, których delikatna koronka może urozmaicić takie dekolty :)


  15. Perfekcja :) Mnie się ten strój kojarzy troszkę z pielęgniarką (oczywiście w pozytywnym sensie).


  16. Wyglądasz wspaniale! Świetny pomysł z tą koszulką pod spodem i kolorystycznie dobraną petticoat. Uwielbiam Twoje spódnice układające się na halkach. Dlaczego ja jeszcze nie mam żadnej?! Muszę to zmienić!


  17. Pięknie wyglądasz! Mi Benetton kojarzy się z kosmicznymi cenami oraz mikroskopijnymi rozmiarami. Kończą chyba na polskim 42. Włoska rozmiarówka jest trochę inna 44 to zdaje się odpowiednik naszego 38. Moją ulubioną sieciówką w Polsce jest Marks&Spencer. Zazdroszczę Ci zakupów w UK. Wybór musi być tam niesamowity. To mekka mody (ubrania, buty), a także robótek ręcznych. Mam na myśli pasmanterię Sewandso.co.uk.


  18. Dobra, jako malkontentka powiem Ci, że… To jest jeden z Twoich najlepszych ciuchów ever. Brawo, świetny wybór, idealny fason. Koperta dzieli biust i optycznie go zmniejsza, do tego wydłuża szyję. Nie do końca przekonuje mnie biało-czerwone zestawienie, ja bym się czuła jak flaga narodowa. Zrezygnowałabym z petticoat, dziwnie wystaje z pod spódnicy.

    Pomyśl o tym, żeby to zestawić z miętowym, koralowym, pudrowym różem, beżem, pomarańczem, granatem, butelkową zielenią, szarością. Pod spód fajnie by też wyglądał top z koronkowym wykończeniem dekoltu.

    Co do butów to widziałabym to z:
    1. http://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRh9_6cq7BQkRKDmODRG3_fYqbsln2Nr7pkWQiw0mdqwk7l6lU2aA&t=1 (to co prawda H&M i już go nie produkują, ale fajnie by to wyglądało)

    2. http://images.asos.com/inv/media/3/7/3/9/1159373/darknude/image1l.jpg(Asos, za jedyne 25 funtów – przesyłka gratis : )

    3. http://images.asos.com/inv/media/4/1/7/2/1372714/nude/image1l.jpg (również Asos, 30 funtów)

    4. http://images.asos.com/inv/media/1/4/7/7/1527741/blue/image1xl.jpg (znów Asos – te mają stabilny obcas, wyglądają na wygodne)

    Sorry, że tak spamuję z tym Asosem, ale właśnie go odkryłam – mają obniżki do 70%. Wydałam tam więcej niż chciałam, ale za to mam m.in super zamszowe buty za 70 zł i komplet bielizny Freya za 120 zł. Tyle to we Freyi nawet sam stanik nie kosztuje…


  19. @jak gdyby nigdy nic – Dziękuję.

    @Keisi – Tak, dość często. Na przykład tutaj: http://elfka.pl/wp-content/uploads/2011/06/owocki.jpg albo http://elfka.pl/wp-content/uploads/2010/12/kuzynki.jpg albo http://elfka.pl/wp-content/uploads/2010/08/pinup.jpg albo http://elfka.pl/wp-content/uploads/2010/08/mala_mi1.jpg

    @Dorarthea – Ja tak lubię na zmianę :)

    @mala100gosia – O taka haleczka mogłaby być.


  20. @julka_zlotov – A rzeczywiście, mi teraz już też.

    @Zadzirona – Zmień, zmień, to się naprawdę fajnie nosi.

    @Sylwia – Mi się kojarzył z cenami podobnie, a także głównie ze swetrami w wielu kolorach i nigdy nie wchodziłam. W Londynie jakoś przypadkowo się tam znalazłam i popatrz, warto było.

    @ingeborg – Dziękuję. Rozejrzę się po tym Asosie.


  21. Ooo, powiem, że nie podejrzewałam, że tam pod spodem jest jakaś halka. :)


  22. jak dla mnie to jedna z Twoich najpiękniejszych kreacji, ta sukienka jest perfekcyjna! opina się tam, gdzie ma się opinać, odstaje tam gdzie ma odstawać, jest boska i idealnie dopasowana do sylwetki, do tego świetne proporcje kolorów. butów nie widzę za dobrze, czerwone? jak dla mnie idealna byłaby jeszcze do tego biała lakierowana kopertówka z czerwonym geometrycznym detalem (albo bez) i jest Miss Lata. emanujesz kobiecością w dobrym stylu :)


  23. No to zagadka wielkich dekoltów w sukienkach rozwiązana! Zastanawiałam się wiele razy, czy z moją figurą jest coś nie tak, czy ciuchy źle uszyte, a to jest specjalnie zrobione, żeby top założyć :). Cóż, dla mnie to bez sensu, zawsze mi się te topy rolują niefajnie :/.

    Za to Ty wyglądasz w tej sukience świetnie – podpisuję się pod wszystkimi zachwytami. Sukienka ma piękną formę i leży idealnie. Połączenie z czerwienią również mi się podoba, nie widzę nic zdrożnego w skojarzeniach z flagą narodową (zwłaszcza wziąwszy pod uwagę, że niektórzy noszą np. koszulki z motywem flagi amerykańskiej czy brytyjskiej; polskie barwy narodowe nie są gorsze :)).


  24. @Keisi – Na ostatnim zdjeciu widać, ale zwykle nie widać dołu, tylko o to uniesienie chodzi.

    @tattwa – Buty czerwone owszem, tutaj możesz obejrzeć: http://elfka.pl/?page_id=4558 Kopertówka rzeczywiście, ale wolałabym matową skórę, nie przepadam za lakierowanymi.

    @Karo – Gdzie Ci się rolują? To pewnie za małe masz, jak się rolują. Mnie też nie martwi, że noszę kolory narodowe, to takie ładne barwy przecież.


  25. Hm, ostatnio jak nosiłam topy pod sukienką, to rzeczywiście mogły być za małe (a raczej, jak sięgam pamięcią, za krótkie), masz rację :).


  26. aleeeee sukienka! O.O
    na początku myślałam, że to wszystko jest jedną całością – skoro nie, to daje faktycznie milion możliwości. bardzo ci w tym ładnie!
    sukienkę widziałabym jeszcze w wersji: czarna haleczka, biały top? :)


  27. Z całą mocą stwierdzam, że jest to najładniejszy strój spośród prezentowanych dotychczas na blogu. Koniec, kropka :-)


  28. @Karo – Ja miałam tendencję dawniej do kupowania za ciasnych, bo zawsze mi się wydawało, że się rozciągnąć.

    @Milena – Może i tak. Myślisz, że tak lepiej niż czarny top? Tak czy inaczej – nie mam narazie czarnej haleczki, ale jest na liście.

    @allegra_walker – Dziękuję!


  29. Cudnie. Jedna z tych sukienek, które królują w szafie.
    Ja się zawsze bałam tak szerokich dołów. Mam szerokie biodra i odstającą pupę. Sukienki tego typu z tyłu wyżej niz z przodu. U ciebie jednak genialnie to wygląda.


  30. @ewa – Ja mam to samo z dolną częścią ciała i czasem mam ten problem, o którym mówisz, ale jeśli sukienka odstaje z każdej strony na halce, to wtedy tego nie widać.


  31. a tak mi się jakoś wydaje, że biały top byłby jeszcze… hm, elegantszy? może bardziej by pasowało słowo „szykowniejszy”, i jeszcze z czarną lamówką haleczki dołem, ach :)

    muszę się przyznać, że ten zestaw stał się dla mnie po raz pierwszy inspiracją, zazwyczaj głównie oglądam blogi z modą, i to tylko kilka wybranych, więc wobec tego aż postanowiłam ci o tym napisać :) na ogół ubieram się mało stylowo, jakieś bojówki, koszulka, ale jakiś czas temu dostałam od mamy czarną bluzkę w kropki drobne, z głębokim dekoltem, nieco w kształcie góry twojej sukienki. pomyślałam sobie, że pomysł z topem pod spodem może być dobry. założyłam nie długi top, ale coś w rodzaju zabudowanego, bawełnianego stanika w czarnym kolorze, w taki sposób żeby z przodu wystawał trójkąt, spłycając dekolt. do tego jasna zielona spódnica (pożałowałam, że nie mam petticoat’a/y?) i czarne buty bez obcasa. jeśli znajdą się fotki, to prześlę :-D


  32. @Milena – Spróbuję więc z tym białym topem. Dziękuję za Twoją historię, to bardzo miłe. Prześlij koniecznie zdjęcia. Myślę, że petticoat nie należy odmieniać: „pożałowałam, że nie mam petticoat”.

Odpowiedz.