Fairy tale

Autor elfka 4 listopada 2012

Pamiętacie biedronkowe ubranko, które uszyłam dla siostrzenicy Lamvaka? Otóż panna owa ukończyła właśnie rok swego życia. Z tej okazji zagościła ponownie w mojej kolejce „do uszycia”. Zaczęłam od zakupienia metra uroczej bawełny drukowanej w wesołe wróżki. Długo szukałam wykroju na prostą sukieneczkę, która pozwoliłaby wyeksponować piękny wzór tkaniny. Zauważyłam przy okazji, że wśród strojów dziecięcych w Burdzie jest luka – trochę wykrojów dla dzieci do 9 miesiąca życia, a potem już tylko takie dla dzieci powyżej 3 lat. Sukieneczkę chciałam uszyć odrobinę na wyrost, powiedzmy na 1,5 roku i znalazłam tylko w jednej Burdzie takie rozmiary – na szczęście była tam też sukienka.

Po uszyciu sukienki zostało jeszcze sporo tkaniny, uszyłam więc pulchną podusię i mały woreczek. Całość została wykończona tęczową atłasową lamówką, której odcienie idealnie pasują do kolorów tkaniny. Dzięki niej ubranko zyskało jeszcze bardziej bajkowy charakter.

A małej Monisi życzymy dużo szczęścia w dopiero co rozpoczynającym się życiu!

O autorze

elfka

I'm friend of elves.

Komentarze

18 odpowiedzi na “Fairy tale”


  1. cudne! :-D sama bym chciała taki materiał! na przykład na spódnicę… a ta lamówka! przepiękna!
    kiedyś zanabędę maszynę, heh…


  2. urocze są te wróżki


  3. Bajeczna sukienusia!
    A gdzie nabyłaś taką fajną lamówkę?


  4. wspaniałe drobiazgi dziecięce :) lamówka fajnie podkreśliła wrózkowy charakter materiału :D


  5. Śliczny prezent, mała ma szczęście mając taka zdolną ciocię ;)


  6. Cudne wykończenie, cudny materiał, cudna lamówka!!


  7. Urocza ta sukienka, a materiał iście fantastyczny.
    Dużo szczęścia dla małej Moniki :)


  8. Powiem tak – zazwyczaj w ogóle mnie nie rozczulają dziecięce ubranka / malutkie buciki / kocyki itp., itd. ;-) Owszem – podobają mi się, ale bez przesadnej egzaltacji.

    Jednak ta sukienka po prostu mnie rozłożyła na czynniki pierwsze – jest prześliczna i niezwykle ujmująca! W dodatku tak inna od tych wszystkich przesłodzonych, różowych ciuszków…


  9. Super blog, bardzo mi się podoba, muszę tu wpadać częściej!!! Obserwuję i zapraszam do mnie:-)


  10. Podobnie jak Vintage Cat nie przepadam za dziecięcymi ubrankami. Ale ta sukienka, szczególnie w komplecie z poduszką i woreczkiem mnie zachwyciła! Świetny prezent ;)
    Pytanie techniczne – w jaki sposób wykończyłaś ubranko?


  11. Śliczna sukienusia. Moja córcia byłaby zachwycona.
    Pozdrawiam i zapraszam na http://lafami1.blogspot.com/


  12. @Lena – Polecam, polecam. A tkanina do nabycia tuta: http://www.craftfabric.pl/

    @kamila – Co nie?

    @Mag – Dziękuję. Lamówkę kupiłam w polimex.net, ale widziałam już ją w wielu miejscach.

    @mala100gosia – Dziękuję!


  13. @Angua – Monisia wprawdzie za mała jeszcze, żeby się tym cieszyć, ale jak urośnie, to ho ho :)

    @Palka – I cudna krawcowa ;)

    @Tinidril – Dziękuję w swoim i jej imieniu!

    @Vintage Cat – A co sądzisz o tym stroju w biedronki? Był już za słodki?


  14. @Marta – Dziękuję.

    @Agata – Masz na myśli, że jak przyszyłam lamówkę? Bo właśnie lamówką jest wykończona każda krawędź, nie ma podszewki, z tyłu wszyty zamek kryty. Zapasy szwów obrzucone ściegiem owerlokowym. A co do lamówki – nie używam już stopki to wszywania lamówki. Znacznie dokładniej robię to zaprasowująć lamówkę na pół i powolutku wszywając zwykłą stopką.

    @LaFaMi – Dziękuję.


  15. Biedronkowe wdzianko również bardzo w moim guście – zarówno krój, jak i deseń :)

    Zresztą oba komplety są słodkie – ale nie przesłodzone. Jest subtelna różnica :)
    No i kwestia kolorów – trochę mnie irytuje ta wszechobecna dominacja różu (i ewentualnie fioletu) na sklepowych półkach oraz oklepany motyw Hello Kitty :/
    Jest przecież tyle innych pięknych barw i wzorów…


  16. Śliczności! Nie pogardziłabym taką podusią :)
    Elfko, a gdzie kostium na Halloween?


  17. Jest prze-śli-czna :)
    Sama bym taką dla mojej Kasi chciała :)


  18. @Vintage Cat – Zgadzam się, ta odmiana różu, która występuje na wielu dziewczęcych ubrankach jest drażniąca. Ale kilku moich znajomych ma małe córeczki i okazuje się, że one same ten kolor wybierają! To oczywiście działa tylko na świadome już dziewczęta, nie niemowlęta :)

    @julka_zlotov – Z przykrością stwierdzam, że spędziłam Halloween w podróży i nie świętowałam. Kostiumu więc nie ma, co napawa mnie smutkiem :/

    @Ania – Dzięki!

Odpowiedz.