Fantastyczny horror

Autor elfka 9 sierpnia 2009

Nie jestem fanką horrorów, szczególnie tych w wersji filmowej, ponieważ bardzo się boję, oglądając je, a strach stanowczo nie jest dla mnie miłym uczuciem. Książek-horrorów też raczej nie czytuję, kiedyś próbowałam, nie były aż tak straszne jak filmy, ale niezbyt mnie wciągnęły. Literatura fantastyczna często jednak ma fragmenty przerażające, ich zawartość w dziełach waha się od małego buu do naprawdę rozciągłego i poważnego straszenia. Najstraszniejszą z lubianych przeze mnie książek jest prawdopodobnie Koralina Neila Gaimana.

Niedawno w kinach można było podziwiać animowaną adaptację tej książki. Dość wiernie oddano treść, więc film jak dla mnie był zbyt straszny, szczególnie że było to 3D. Kto nie widział, nie wie, jak przerażające mogą być guziki… Horrory czytać lub oglądać należy bezwzględnie w czerni, nawet latem.

Elementy stroju:

Gdzie: do pracy

O autorze

elfka

I'm friend of elves.

Komentarze

37 odpowiedzi na “Fantastyczny horror”


  1. Świetna książka, króciutka, na jedno popołudnie ale zachwycająca. Najbardziej mnie oczarował kot, ale to było do przewidzenia ;)

    Bardzo podoba mi się kwiat we włosach Twych :)


  2. bardzo mi się spodobało twierdzenie, że horrory należy czytać w czerni. pewnie z podobnego powodu barbara cartland ubiera się wyłącznie na różowo :)


  3. O, widzę „moją” sukienkę z hmmm ;-) A Ty, Elfko, wyglądasz trochę jakbyś bawiła się szampańsko na całonocnej imprezie (choć może „przyjęcie” byłoby lepszym słowem) i musiała zaraz potem biec do pracy – w małej czarnej na sobie i z małą czarną w ręce. Zestaw trochę niespólny (a raczej niekompletny – gdzie pończochy i perły?, żeby nie powiedzieć nietrafiony…), choć poszczególne elementy są świetne – podobają mi się kwiat we włosach i długość sukienki. Być może wrażenie nieadekwatności jest li i jedynie subiektywne, ale jestem na NIE – choć, jak mówię, nie całkiem. Ech, nie wiem czy jasno się wyraziłam.

    Co się zaś tyczy horrorów – ja uwielbiam się bać (rzecz jasna, kontrolowanie ;-)! Niestety, rzadko trafiam na dzieło – czy to literackie, czy filmowe – któremu uda się naprawdę mnie przestraszyć. Zaznaczam, przestraszyć nie znaczy zdegustować lub obrzydzić. Może ktoś w komentarzach rzuci tytułem sensownej pozycji? ;-)


  4. Bardzo lubię „Koralinę”, lubię w ogóle artystów wszelkiej maści, którzy mają taką popapraną wyobrażnię, jak pan Gaiman.

    Świetna mała czarna, ma fason idealny, podkreśla wyłącznie atuty Twojej sylwetki.


  5. no i tu muszę to napisać – wyglądasz bardzo sexy :)


  6. rewelacja….ta długość sukienki przed kolana-bomba! musisz częściej !
    właśnie uśwadomiłam sobie ,że nie czytam horrrrorów :)) hm….


  7. ,,Koraliny” jeszcze nie czytałam, tak więc nie mogę tu nic wtrącić. Z resztą za horrorami nie przepadam.

    Do twarzy Ci w takiej fryzurze – z kwiatem wpiętym we włosy. Sama tak się lubię uczesać, ale tylko na bardziej uroczyste okazje.

    Jako że ze mnie czepliwy stwór, to trochę marudzenia.
    Nie wiem dlaczego, ale ta sukienka lepiej by się prezentowała, gdyby była ciut dłuższa. Ale i tak ładnie wyglądasz w takich długościach.


  8. Przedwczoraj oglądałam Koralinę, ale niestety nie w wersji 3d.
    Film bardzo mi się spodobał, teraz będę czatowała na książkę.
    Elegancko wyglądasz!:)
    Ale, ale – jaki ładny makijaż Ci się przytrafił.;)


  9. Horrory nie są i moim ulubionym gatunkiem – książki mnie nie wciągają, a filmów się boję, czyli podobnie ;)

    Czarne kwiaty we włosach zawsze dodają kobiecie takiej pociągającej tajemniczości… :)


  10. Zaglądam do Ciebie już bardzo długo, ale dopiero dobór lektur sprowokował mnie do komentarza. Bo chociaż Twoje stylizacje ubraniowe nie zawsze przypadają mi do gustu, to wykorzystywane w nich ostatnio lektury zawsze. Pozdrawiam :)


  11. ja horrory, jak i inne książki, czytam głównie w piżamie :) może to mało wyjściowy strój, ale jakże wygodny!

    mała czarna to pozycja obowiązkowa w każdej szafie, a ja takiej nie mam! niestety. bardzo podoba mi się Twój kwiat we włosach, nadaje szyku i elegancji. idealnie :)


  12. Ja horrorów nie umiem ani czytać ani oglądać .
    Świetna sukienka. No i ma kieszenie. ;)


  13. nie przeglądałam dotąd twojego bloga bo jakoś nie przypadły mi do gustu dotychczasowe stylizacje, ale tu muszę powiedzieć, że bardzo dobrze wyglądasz w tej sukience. zmieniłabym tylko fryzurę, ale to szczegół, sama mam włosy, które wołają o pomstę do nieba.


  14. Pięknie w tym zestawie wyglądasz, a kwiatek to mistrzostwo!


  15. Uwielbiam \Koralinę\ i Gaimana w ogóle. A co do horrorów – nie da rady. Nie oglądam, nie czytam. Nie jestem w stanie znieść zbyt wysokich dawek przemocy, co wyklucza wiele innych książek czy filmów. Taka Achaja na przykład. Koszmar. Nie przeczytałam też połowy lektur szkolnych, w tym Sienkiewicza. No, może Rodzinę Połanieckich. ;)


  16. Tak, tak, tak i jeszcze raz tak dla tej sukienki! Jest idealna dla Ciebie i wg mojego skromnego zdaniam uważam, że powinnaś właśnie takie nosić jak najczęściej :D Bo śliczna z Ciebie dziewczyna. Ten kwiat we wlosach to świetny pomysł ;) Nadaje charakteru całości ;)


  17. pisanie ze Koralina to horror jest troche imo obrazliwe. To jak nazywanie Nigdziebadz fantastyka, gdzie tak naprawde Gaiman stworzyl swietna psychologiczna powiesc.
    Ale z Gaimanowych ksiazek dla troche starszych dzieci, polecam Wilki w Scianach. Wiecej tam rysunkow (polskiej artystki!) niz tekstu, ale tez piekna ksiazka.
    A tak jeszcze nawiaze do poprzednich notek- kochana czytaj Lod Dukaja. Cegla jak tylko, ale gwarantuje ze sie zakochasz:)


  18. @Anisty – Mi chyba zajęła więcej czasu niż jedno popołudnie, a myślalam, że szybko czytam :)

    @cudak – Zapewne! Ja przez jakiś czas ubierałam się głównie w elfią zieleń – na szczęście mi przeszło.

    @Alka – Zestaw nie jest przyjęciowy, założyłam te rzeczy rano do pracy i miałam akurat ochotę na czystą i prostą czerń, na pończochy bylo akurat za gorąco. A „mała czarna w ręce” to torebka? Czy kawa?

    @Agata Natalia – Niesamowite pomysły ma facet, prawda?


  19. @Serek – Ach, dziękuję.

    @gosia – Nie czytaj, po co się bać!

    @Helenka – Też bym wolała, żeby była około 5cm dluższa, ale wzięłam jaka była, bo krój ma świetny.

    @Paluina – Dziękuję – to tylko czarna kredka do oczu, kreska na dolnej powiece, nic innego nie umiem zrobić. To znaczy: używam zawsze tuszu do rzęs, okazyjnie tej kredki, zawsze różu i czasami szminki.


  20. @Anna Blackie – Szkoda, że nie mam dostępu do żywych czarnych kwiatów, to by dopiero było świetne.

    @ticon – Cieszę się, że coś Ci się u mnie podoba. Pozdrawiam również.

    @blu – Ja czytam w każdym stroju, często w domowym, ale w wyjściowym również, bo czytam w tramwaju, przy jedzeniu obiadu w pracy, w poczekalni, czy gdzie tylko mogę.

    @bo – Tak, kieszenie są super.


  21. @mademoiselle.elisabeth – A na jaką byś zmieniła?.

    @Julka_Zlotov – Dziękuję.

    @Khetra – Achaję przeczytałam kilka lat temu, ale jakoś tak przeze mnie przeleciała bez wrażenia. Ja przemoc w sumie chyba znoszę, tylko nie lubię się bać.

    @Madzia – Dziękuję.

    @rdza – Ojej, właśnie czeka Nigdziebądź w kolejce i zamierzałam go jak najbardziej nazwać fantastyką. Ale to wszystko zależy oczywiście od definicji. W dodatku dla mnie etykieta „fantastyka” to dla książki zaszczyt i nagroda, a nie obraza. Co do Koraliny – moją intencją było przestawienie jej jako fantastykę z dużą dozą strachu. A co do Lodu – przeczytałam go wkrótce po premierze. Fascynująca cegła, która uświadomiła mi karygodne braki w mojej wiedzy fizycznej i ogólenj.


  22. prosto i pieknie :)


  23. Nie oglądałam ani nie czytałam tego horroru, ale ostatnio oglądałam niepozorny horror klasy „d” o nazwie P2, wbrew pozorom baaardzo dobry. Tyle, że ja lubię się bać. :)


  24. za dużo to się na elfach ie znam, ale dotychczas myślałam, że elfy ubierają się na biało. czy to jakieś przekłamanie popkulturowe???


  25. do Alki i innych zainteresowanych horrorami: polecam [REC] (hiszpański pierwowzór kwarantanny) – zwłaszcza ostatnie sceny :)


  26. Świetnie Cię rozumiem – także nie oglądam horrorów. Wyglądasz tak elegancko! sukienka bardzo do ciebie pasuje :)


  27. Sukienka jest jedną z tych, które bym chętnie sama założyła :) i wydaje się bardzo uniwersalna – na lato, wiosnę i jesień (a przypuszczam, że również na lekką zimę.
    Jeśli zaś chodzi o \Koralinę\, to (co u mnie nietypowe) bardziej podobał mi się film niż książka. Gaiman może uwieśc mnie fabułą, natomiast nie porywa słowem (wspomniany zaś wyżej Dukaj porywa i jednym, i drugim).
    Ze \strasznych\ książek polecam gorąco \Księgę rzeczy utraconych\ Johna Connolly’ego – bardzo sugestywne literackie obrazy, ciekawa historia oraz gratka dla wielbicieli książek w książkach i o książkach.


  28. @mala100gosia – Dziękuję.

    @Patrycja Antonina – Nigdy nie wiem, o co chodzi z tymi klasami filmów. Można gdzieś poczytac, jak one są zdefiniowane?

    @cudak – Na biało też, ale leśne elfy na zielono, żeby się wtopić w las. Poza tym trudno było ubierać się cały czas na biało, na zielono jednak łatwiej ;)

    @Bessnel – Dziękuję.

    @Karolina – O brzmi świetnie, uwielbiam książki autotematyczne.


  29. :) na temat ubioru nie napisze nic bo nie mam nic do powiedzenia ale snilas mi sie wiec dziele sie swoim przezyciem. nie pamietam dokladnie ale dobrze nam sie rozmawialo:)


  30. Zrobienie dobrej kreski to chyba najtrudniejsze z czynności w pełnym makijażu oka.
    Mówi Ci to właścicielka kilkudziesięciu odcieni cieni do powiek i osoba, która bez owych nie wyjdzie z domu w jednym.:)
    Zachęcam więc do kombinowania!:)


  31. Odniosę się nieco do Twojej odpowiedzi na mój komentarz spod poprzedniego postu.
    A ja zachęcam i do koloru i do Cięcia ( włosów oczywiście ). Życie jest po to, by eksperymentować.
    I pokazałaś dekolt i nogi ! Wspaniale ;) I włosy fajnie upięte. Podoba mi się. Ponadto pasek fajnie zaznaczył talię, choć gdyby był w innym kolorze to byłoby to jeszcze bardziej uwydatnione.
    Pozdrawiam cieplutko.


  32. Świetnie wyglądasz w tej fryzurze i makijażu.
    Jesteś jedną z niewielu szafiarek, która pozostaje w pamięci i, mimo że mój styl jest zupełnie inny, bardzo chętnie tu do Ciebie zaglądam.


  33. @sabba – Ale fajnie :)

    @Paulina – Z cieni zrezygnowałam dawno temu, a górnej kreski nie umiem zrobić nadal, dolna jest moim zdaniem łatwa. Przydałby mi się kurs makijażu…

    @Viper – Dziękuję. Tylko tu nie ma paska – to taki krój sukienki.

    @anthonka – Dziękuję.


  34. Widziałam dziś Ciebie i Twojego Lubego jak spotkaliście się w Galerii Krakowskiej:) Dokładnie pół metra ode mnie (siedziałam na ławce obrażona z moim lubym:D) Miło było zobaczyć znajomą twarz w bardzo ładnej małej czarnej:)


  35. @Madeline – O! Dużo gorzej wyglądam w rzeczywistości? ;) To pewnie nie był odpowiedni moment, ale na przyszłość – ujawnij się!


  36. Jeśli tylko nadarzy się taka okazja, to obiecuję, że się ujawnię! Gorzej? Chyba żartujesz! Byłaś taka uśmiechnięta! A znalazłaś coś dla siebie w deichmanie? Bo widziałam, że wchodziliście później:)


  37. @Madeleine – Czekam więc na spotkanie! Do Deichmana weszłam tylko kupić wkładki, nie oglądałam nawet butów. A uśmiech – nawet po kilku godzinach w pracy stęskniłam się za lamvakiem, że jego widok tak mnie ucieszył :)

Odpowiedz.