Zapomniane opowieści

Autor elfka 27 grudnia 2009

Przepraszam za niezapowiedziany brak wpisu w zeszłą niedzielę. Przyczyną był oczywiście świąteczny wyjazd w miejsce bez łącza internetowego.

Pamięć emocjonalna jest trwalsza niż pamięć faktów. Książki upewniają mnie o tym raz po razie. Patrzyłam na poniższe zdjęcia, zastanawiając się, co chcę napisać o Night Watch Terry’ego Pratchetta, i zdałam sobie sprawę, że właściwie to nie pamiętam, co się w tej książce wydarzyło. Czytałam ją tak dawno, tylko jeden raz, a wspomnienia o fabule zaginęły pod zwałem fabuł mnóstwa innych powieści. Ale pamiętam przyjemność z tej lektury, pamiętam, że się śmiałam, że się dziwiłam, a niekiedy lekko denerwowałam. Nie umiem powiązać tych uczuć z faktami, ale są we mnie i jest to cenne.

A Lamvak lepiej pamięta Night Watch i powiedział, że mam fioletową spódnicę na cześć kapitana Wimes’a. Strażnicy z nocnej straży nosili bzy przy hełmach na jego cześć.

Elementy stroju:

Gdzie: do pracy

O autorze

elfka

I'm friend of elves.

Komentarze

22 odpowiedzi na “Zapomniane opowieści”


  1. Spódnica jest cudna!


  2. Nosili bzy na pamiątke pewnych wydarzeń, kapitan Wimes był wtedy jedynie młodym rekrutem…
    Chociaż czytając tę książkę można odkryć drugie dno :)


  3. no właśnie- po pierwsze Vimesa,a po drugie nie na jego cześć- przynajmniej bezpośrednio.

    nieziemski kapelusz, uwielbiam Twoje włosy :) wielbię również kopertówki [wolę tą nazwę, niż 'bluzka zakładana' ;) ] choć mam wrażenie, że dłudość spódnicy Cię jakby skraca.
    poza tym masz nieziemskie usta- chciałabym częsciej widywać czerwoną szminkę! :)

    pozdrawiam, F.


  4. spódnica, kapelusz :) zachwycające, a co do pamięci emocjonalnej to ja tak mam np. z książkami Siesickiej. niby się kiedyś tego człowiek naczytał ale nic poza uczuciami towarzyszącymi z tego nie zapamiętał ;)


  5. Ten zestaw szalenie mi się podoba …… polubiłam bluzeczki z dekoltami (na ,,starość,,) … długość spódnicy dla mnie idealna … no i ten kapelusz!!!
    Pięknie … zjawiskowo wyglądasz … wiem, wiem banalne słowa ale …. .
    Pozdrawiam:)


  6. Spódnica jest po prostu prześliczna.


  7. Piękny fiolet na spódnicy. Jeśli można to ja mam pytanie do Ciebie: jak ludzie reagują na Twoje stroje? Mam na myśli koleżanki, kolegów z pracy i ludzi których mijasz na ulicy


  8. @Emnilda – Dziękuję.

    @magrat – O widzisz, może źle zrozumiałam Lamvaka.

    @filolożka – O i jeszcze błąd w pisowni nazwiska. Do zapamiętania: nie pisz więcej o książkach, których nie pamiętasz. Dziękuję za miłe słowa. Co do szminki – właśnie się rozglądam za taką malinową.

    @mala100gosia – Znam, znam! Czytałam ja jako młode dziewczę. O, dziękuje, że mi przypomniałaś.


  9. @damurek – Kapelusze i inne nakrycia głowy to świetna rzecz – tyle dodają do wizurenku. Podobnie jak odpowiedni dekolt. Spódnice zazwyczaj wolę o 10cm krótsze, ale tej nie da się skrócić, żeby ne uszkodzić pięknego wzoru, więc taka zostanie. W sumie dobrze, będzie większa różnorodność. Dziękuję Ci bardzo.

    @kumowa – Dziękuję.

    @sugar girl – Ludzie na ulicy oglądają się, wpatrują czasami. A z negatywnymi komentarzami w stylu „cóż to za dziwactwo” spotykam się na szczęście rzadko. Natomiast ludzie znani mi, tacy jak koledzy i koleżanki z pracy reagują na to raczej pozytywnie. W moim odczuciu wielu z nich sądzi, że trochę wydziwiam, ale traktują to jako oryginalne hobby i okazują zaciekawienie szczególnie nietypowymi strojami. Jest też spora grupa, której bardzo podobają się moje stroje i dzielą się ze mną tymi opiniami. Więc jak widzisz nie mam wielu przykrości spowodowanych niecodziennym wyglądem.


  10. Piękna spódnica, padłam ze stołka i nie wstaję :). Tylko buty bym do tego inne założyła, Twoje wysokie sznurowane kozaki świetnie by się tu odnalazły, jak mniemam ;).

    Ciekawe pytanie padło od sugar girl a i Twoja odpowiedź mi się podoba, gdyż u mnie bywa podobnie – jak czasem w jakiejś sukience wyskoczę :). Najbardziej krytykują mnie moje siostry…


  11. Mam nadzieję że nie poczułaś się urażona moim pytaniem. Po prostu uważam że masz unikalny styl i takie osoby jak Ty mogą być narażone na wiele, nie zawsze przychylnych komentarzy. Ja sama kiedy ubiorę się nieco „inaczej” czuję na sobie wymowne spojrzenia i nie czuję się z tym najlepiej, dlatego bardzo podziwiam Twoja odwagę.


  12. @Karo – Tak, te wysokie kozaki też już wystąpiły z tą spódnicą i dobrze pasują. Mnie siostra nie krytykuje za wiele, ale często chwali w stylu „ale ładnie, chociaż ja bym tego nie założyła” ;)

    @sugar girl – Nie, w żadnym wypadku nie poczułam się urażona. Chciałam tylko dokładnie Ci wyjaśnić i opowiedzieć, jak to jest. Mamy chyba podobne doświadczenia (co do wymownych spojrzeń), ale ja już się do nich na tyle przwyczaiłam, że rzadko zwracam uwagę. Życzę odwagi i Tobie. Dyskomfort mija z czasem :)


  13. Ten kapelusz jest cudny!
    Całość powala na kolana ;) Super, super i jeszcze raz super ;)


  14. @magrat:
    z całym szacunkiem śmiem przypomnieć, że w tej fascynującej przygodzie młody Wimes spotkał… Wimes’a już niemłodego! :)
    tyle że ten młody Wimes nie wiedział o tym, kim jest stary Wimes
    a stary Wimes „zginął” w czasie zamieszek i na jego właśnie cześć strażnicy nocni upinali sobie do hełmów bez (lilac)
    nawet tu: http://pl.wikipedia.org/wiki/Samuel_Vimes można przeczytać o Wimes’ie; a o bzie przeczytać już w samej książce
    pzdr,
    l


  15. Przecudowny jest ten zestaw! No i ten ponętny dekolt :D


  16. genialna spódnica. uwielbiam połączenie czerni z fioletem.


  17. @Achzari – Dziękuję.

    @lamvak – Ale pisze się jednak Vimes, tak?

    @Bastet – Dziękuję. Dekolt to moja mocna strona ;)

    @gildia – Ja kiedyś w ogóle fioletu nie nosiłam, ale od kiedy noszę to tylko z czernią, jeszcze nie nauczyłam się zestawiać z czymś innym.


  18. @elfka
    a tak!
    oczywiście
    ^ ^’


  19. Pięknie. Coś zmysłowego jest w długich spódnicach. Wszystko zakrywają, więce jest o czym myśleć :-)


  20. @kichu – Zgadzam się.


  21. Wpisuje sie tu po raz pierwszy, bo dzisiaj dopiero – dzieki forum ‘Uroda’ – odkrylam tego bloga.
    Chcialam wyrazic swoje uznanie dla Twojego stylu, pomyslowosci i oryginalnosci. Jesli wolno mi tez pozostawic komentarz osobisty, jestes przepiekna, i absolutnie unikatowa.
    Na pewno bede wracac do Twojego bloga,
    pozdrawiam serdecznie


  22. @Croyance – Witaj! Bardzo Ci dziękuję za miłe słowa i zapraszam.

Odpowiedz.