Słodko i niewinnie

Autor elfka 27 marca 2011

Jakiś czas temu przeczytałam na blogu Rockagirl, że te urocze okrągłe kołnierzyki, które zawsze mi się podobały, mają swoją równie uroczą nazwę: peter pan collar. Jest w nich dziewczęcość i słodycz, a ta niewinność, którą sugerują, może być podstawą do ciekawych kontrastów w stroju. Taki kołnierzyk może bowiem zdobić zarówno bluzkę pod samą szyją, jak i taką ze sporym dekoltem. Można też dołożyć do tego seksowną spódnicę i wysokie obcasy i dawać sygnał „nie jestem taka grzeczna, jak może się wydawać”.

W moim dzisiejszym stroju wydaję się bardzo grzeczna. I dekolt nie za wielki, i berecik szkolny niemal, i spódnica za kolana, buciki sznurowane, dwa kolory zaledwie. A jednak – czy słyszycie ten szept czerwieni bluzki, kroju spódnicy, obcasów? Mam nadzieję…

Elementy stroju:

Gdzie: do pracy

O autorze

elfka

I'm friend of elves.

Komentarze

25 odpowiedzi na “Słodko i niewinnie”


  1. Uroczo! Tak jak mówisz – niby słodko i niewinnie, ale seksapil jest ;)

    I śliczna jest ta spódnica! Nie zwróciłam na nią wcześniej uwagi, a ta koronka jest świetna!


  2. Oj w zupełności masz racje. I takie zestawy lubie niby grzeczne, czasem powazne, ale z tym niespodziewanym zadziornym pazórem seksapilu :)


  3. Ja słyszę szept koronki i rzeczywiście jest pikantnie… ;). Bardzo podoba mi się całość. Taka… Filuterna ;).

    PS Od jakiegoś czasu, gdy pojawia się u Ciebie nowy post i wchodzę przez link do głównej strony Twojego bloga, to nowego postu nie widzę… Wszystko jest ok, gdy wchodzę przez link do posta. Nie wiem, dlaczego tak się dzieje, a zgłaszam jako ciekawostkę techniczną :).


  4. Śliczna bluzka i beret! Uwielbiam peter pan collars, świetnie wyglądasz. :) Zapraszam do mnie!


  5. wow:) świetnie wyglądasz:)


  6. wyglądasz uroczo :)


  7. uśmiechnęłam się, gdy zobaczyłam te zdjęcia :) jesteś czarująca :)


  8. Przepraszam, za być może głupie pytanie, ale czy stosujesz jakąś dietę? Bo od pewnego czasu odnoszę wrażenie, że na zdjęciach jest Cię jakby mniej… :)


  9. Pięknie! Bardzo kobieco, faktycznie słodko, ale z pazurem :)


  10. bardzo ładnie się prezentujesz. sama muszę sobie sprawić taką wąską spódniczkę, tylko ja bym wolała trochę krótszą. a bluzka rzeczywiście dodaje temu zestawowi coś fajnego. w ogóle Twój styl mi się podoba, choć ja sama nie chodziłabym w większości. ALE!!! właśnie to jest super w modzie i w blogowaniu, że można patrzeć na różne stylizacje i ja przynajmniej zyskałam nowe okno na świat. ;);)

    ja też założyłam w końcu bloga, zaczęłam kilka dni temu i pewnie będę dłuuugo się rozkręcać, ale jako, że post dotyczy w pewnym sensie elfa, pomyślałam, że kogo jak kogo, ale Ciebie muszę wręcz tam zaprosić, co niniejszym czynię :)
    http://centurychild-keisi.blogspot.com/


  11. Normalnie czarno-czerwony labedz!
    (Albo czerwono-czarny ;) )


  12. kobieco like it !


  13. Uroczo, wdzięcznie i seksownie. :)
    Gdybyś jeszcze pokazała łydkę, zamiast kazać się domyślać kształtu, w końcu łydka do symbol powabu grzecznej uczennicy, która wcale nie jest taka grzeczna. ;)


  14. Zestaw bardzo fajny, ale najbardziej podobają mi się Twoje miny na tych zdjęciach :)))


  15. @Annuschka – Dziekuję. Zgadzam się, że spódnica jest super ;) Projekt mój w całości, wykonanie krawcowej. Niestety jest już bardzo stara i bardzo znoszona.

    @mala100gosia – Właśnie, pazur, szkoda, że nie pomalowałam szponów.

    @Karo – Zauważyliśmy już ten problem i badamy. Bardzo dziękuję.

    @Majo – Dziękuję.


  16. @joanna – Dziękuję.

    @jak gdyby nigdy nic – Dziękuję.

    @plaamkaa – :) Uśmiech dla Ciebie.

    @Marta – No cóż, waga moja ani drgnie. Ważę mniej więcej tyle samo od kilku lat. Czasem mam takie zrywy, że się będę zdrowiej odżywiać, ale wtedy też nie chudnę. Od kilku miesięcy chodzę na dwa kursy tańca, to porządny wysiłek, ale też ani trochę nie schudłam. Więc Twoje wrażenie pewnie ma związek ze strojami, jakie ostatnio prezentuję. Na tych akurat zdjęciach wyglądam jak na mnie bardzo szczupło, choć brzuszka i tak nie da się ukryć.


  17. @Sheila – Dziękuję.

    @Keisi – Witaj! Życzę Ci powodzenia z blogiem, esencja postów jak narazie bardzo elfia, podoba mi się! :) Szczególnie broszka. Będę Cię odwiedzać. Dziękuję i pozdrawiam.

    @lamvak – Na drzewie ;)

    @agata – Dziękuję.


  18. @Szmaragda – Pewnie, że bym pokazała. Gdyby trochę cieplej było (w Polsce mam na myśli, bo chwilowo bawię w Kaliforni i tu jednak jest znacznie cieplej).

    @Julka_Zlotov – Miny by lamvak ;) Namawia mnie przy pozowaniu na różne miny.


  19. W kilku słowach – sam seks i wyglądasz chudo.
    Tę krawcową, która ci uszyła ten czarny komplet to bym ucapiła i zażądała z 30 podobnych. Jest idealnie
    o, jak miałabym się czepiać na siłę, to ja nie jestem fanką długich włosów i tu bym coś zmieniła, ale nie moje włosy i nie moje zmiany:), wiem że są tacy, którym tylko takie się podobają.
    Powodzenia tam gdzie deszcz nie pada nigdy:)


  20. Wyglądasz cudownie! Bluzka jest fantastyczna!


  21. Te dwa kursy tańca są zapewne powodem wyraźnych zmian widocznych na oko.Tłuszcz się spala,mięśni przybywa,a że mięśnie ważą więcej,to i waga nie chce drgnąć.Przynajmniej przez jakiś czas.Ach,chciałabym też na jakiś kurs tańca..chociaż jeden..Przyjemne i pożyteczne dwa w jednym..A jeśli nadal się upierasz,że to kwestia wyłącznie stroju (nie żaden program graficzny,operacja ani nic takiego:-) to noś częściej takie stroje!Od samego początku zachwycały mnie u ciebie właśnie te „klasyczne z pazurem” zestawy.Mimo jakichś tam pozostałości brzuszka,a może właśnie dlatego,że go ignorujesz i ubierasz się tak jak chcesz!


  22. @Luiza – Wąskie spódniczki się u mnie mnożą :) Włosy rzeczywiście lubię długie, ale wolałabym mieć kręcone. W Kaliforni się powiodło, dziękuję.

    @retrostyl – Dziękuję.

    @Dorartthea – Być może tak właśnie jest, jak mówisz – cóż, będe tańczyc dalej. Bardzo Ci dziękuję.


  23. Zwykle nie komentuję, ale tutaj musiałam – po prostu majstersztyk!


  24. @Czarodzielnica – Dziękuję.


  25. Spódnica i buty jak marzenie, po prostu nie mogę oczu oderwać. Od figury też.

Odpowiedz.