Szukasz pracy? Spróbuj w Google!

Autor elfka 1 kwietnia 2011

Często słyszę pytanie, czy trudno przejść rekrutację do Google i zwykle ciężko mi na nie odpowiedzieć. Z jednej strony, skoro ja tą rekrutację przeszłam, to nie mogę mówić, że jest taka straszna, ale z drugiej strony statystyki są nieubłagane. Myślę, że problemem jest to, że ta rekrutacja była przez dłuższy czas otoczona mistyczną mgłą niedopowiedzeń, ale dość tego. Postanowiliśmy pokazać, jak wygląda rozmowa kwalifikacyjna w Google. Być może również ktoś z Was, moi Czytelnicy, zostanie zachęcony, aby spróbować.

O autorze

elfka

I'm friend of elves.

Komentarze

10 odpowiedzi na “Szukasz pracy? Spróbuj w Google!”


  1. widze ze sie troche zmienilo od mojej rekrutacji :)
    musze powiedziec ze rekruterzy robia kawal dobrej roboty – zmiany na plus :]


  2. :) :D Kółko szydełkowania ? ale jestescie nowoczesni :D :P


  3. Brałam udział w rekrutacji Google. Plan to trzy rozmowy telefoniczne + końcowa rozmowa w firmie.

    Byłam w szoku kiedy dostałam maila z godziną drugiej rozmowy kwalifikacyjnej i pan z którym miałam rozmawiac nie zadzwonił, następnego dnia dostałam maila że był zbyt zajęty i dostałam nowy termin rozmowy. OK czekałam i znowu nie zadzwonił :( i znowu następnego dnia to samo i dostałam maila z nową datą :)

    Uczciwie mówiąc wszystkie trzy rozmowy były sympatyczne i nie narzekam, na rozmowę w firmie nie zostałam zaproszona.

    Nigdy nie mialam takich problemów żeby ktoś mnie po prostu ignorował, to była pierwsza i ostatnia firma która tak zrobiła. Zawsze jak umawiałam się na rozmowę kwalifikacyjną to odbywała się o wyznaczonej godzinie, nie mam pojęcia co się mogło stac.


  4. No,jak tak wygląda rekrutacja,to się załapię;-)Może mi tam powiedzą,dlaczego mój komp zamyka się 2,5min?Co ja mu takiego zrobiłam??Obraził się?
    Chociaż z drugiej strony to chyba jednak nie zmienię pracy i pozostanę przy swoich koronkach:-)
    Ps.Chyba,że jeszcze pracujecie na Wawelu?Bo dla takich kiecek i rycerskiego towarzystwa może bym się złamała i nauczyła co oznaczają te wszystkie f1,f2…:-)


  5. :)))


  6. no właśnie się zastanawiałam co w tym roku fajnego pokażesz :)

    suuuuper biuro… :)


  7. Mogłabyś trochę schudnąć!


  8. Chciałabym pracować z takimi osobami :)

    Hmmm…
    google jobs? :)


  9. @aNeutrino – Tak, wszystko usprawniamy.

    @mala100gosia – My, Googlersi, mamy różne oblicza.

    @Anka – Bardzo mi przykro, że masz takie kiepskie doświadczenia z rozmów w Google. Odwołania rozmów się zdarzają rzadko, nie-pojawienia się naprawdę sporadyczne, ale interviewerzy to tylko ludzie. To pech, że zdarzyło Ci się to aż dwa razy. Mam nadzieję, że nie zniechęciło Cię to do Google zupełnie, może jeszcze kiedyś spróbujesz.

    @Dorartthea – Spróbuj, spróbuj, fajnie by Cię było mieć tam :) Z Wawelu nas wyrzucono, za bardzo hałasowaliśmy klawiaturami.


  10. @jak gdyby nigdy nic – :)

    @Annuschka – Racja, jest świetne!

    @christie – Mogłabym, prawda.

    @Marta – Dokładnie: http://www.google.pl/jobs/ Zapraszam.

Odpowiedz.