Gniazdo światów

Autor elfka 22 maja 2011

Książki na mnie wpływają, wywołują silnie emocje, kształtują mnie z każdym rozdziałem, przejmuję się fabułą, odczuwam współczucie dla bohaterów i dzielę ich radości, złoszczę się, gdy robią coś głupiego, trzymam kciuki za ich plany. Przez te godziny, które spędzam z powieścią, czuję się częścią tego innego świata. Jednak nigdy jeszcze nie przeżyłam tak silnego związku z bohaterami, jaki wytworzyła niezwykła książka Marka Huberatha Gniazdo Światów.

Ta historia sugeruje, że to nie tylko książki wpływają na czytelnika, ale również czytelnik oddziałuje na świat wewnątrz powieści. W trakcie czytania jej, można uwierzyć, że to są prawdziwi ludzie i ich los zależy od nas w ogromnym stopniu. Wyobraź sobie, że bohater książki prosi Cię o coś, a Ty naprawdę poważnie zastanawiasz się, czy to zrobić. Kiedy to sobie uświadomiłam, poczułam niepokój – jak głęboko we mnie wdarła się ta opowieść, w co naprawdę wierzę. A co, jeśli to prawda?

Elementy wpisu:

Gdzie: do pracy

O autorze

elfka

I'm friend of elves.

Komentarze

15 odpowiedzi na “Gniazdo światów”


  1. tak!
    drogi czytelniku, nie odkładaj książki! kiedy dojdziesz do końca, dopisz nam jeszcze rozdział.
    jeszcze lepsze zakończenie.

    cudnie Ci w czerwieni


  2. Ale zgranie kolorów, myślałam, że to sukienka.
    Ja się ostatnio też przekonuję do czerwonego :-)

    A książka rzeczywiście jedyna w swoim rodzaju.


  3. Zaintrygowałaś mnie ta książką. nie pozostaje mi nic innego jak niezwłocznie poszukać jej w katalogu bibliotecznym :)

    Co do stroju dałam się nabrać ze to sukienka. Pasek zatuszował łączenie i fajnie gra z całością.


  4. Też pomyślałam, że to sukienka, choć to mi się kłóciło z poprzednim wpisem. Już drugi raz się dałam tak nabrać. :)
    A do książki chyba zajrzę.


  5. nie masz pojęcia, jak ja uwielbiam Twój styl ubierania się! i jak ładnie Ci w czerwonym!! :)


  6. Ja też przez chwilę myślałam, że to nowa czerwona sukienka. :)
    Mój MPF uwielbia Huberatha, a ja na razie czytałam tylko opowiadania, choć na nocnym stoliku od kilku tygodni zachęcająco leży Vatran Auraio.
    Ale najpierw nowy Pratchett.
    A ubraniowo, jak zwykle, ładnie.


  7. w czerwonym świetnie, przedmówcy mają rację. pasek wywołuje u mnie dreszczyk przerażenia, ale to cecha osobnicza, nie lubię pasków. ale w porównaniu z sukienką z wpisu wcześniej – nie ma konkurencji, tamta jest po prostu sza-ło-wa!

    z innej beczki, sugerowałabym unikania fotografowania od dołu, wyglądasz wtedy myląco monumentalnie. a widziałam cię raz na ulicy, i wcale taka nie jesteś, aż byłam zaskoczona mikrością ;-)


  8. Wyglądzasz jak gwiazda filmowa.


  9. dziś w bibliotece widziałam książkę, w której do czytelnika przemawia diabeł. Pierwsze zdanie brzmiało: Spal tę książkę. wyrzuć ją!

    Jako, że mam skłonności do zbytniego przejmowania się wszystkim, psychodelii i w ogóle nie lubię diabłów szybko odłożyłam ją na półkę. Wolę czytać Anię z Zielonego Wzgórza. :)


  10. @lamvak – Nie odkładaj?! Szalony, co czynisz, a nuż Cię posłucha…

    @diana – Prawie każdemu dobrze w czerwieni, prawda?

    @mala100gosia – Koniecznie przeczytaj! Myślę, że jest w bibliotece. W tej do której chodziłam na studiach, była, ale nigdy jej nie wzięłam z powodu dość zniechęcającej okładki.

    @Miarka – Zajrzyj koniecznie, polecam!


  11. @suzanna – Dziękuję Ci pięknie!

    @Szmaragda – Ja narazie tylko tą książkę przeczytałam, ale spróbuję więcej. Kiedyś, bo teraz też kolejka rośnie, a że jest w znacznej części obcojęzyczna, to potrwa to dłużej.

    @Milena – O, a taka byłam dumna z tego paska… Próbujemy z tym fotografowaniem, przekazuję lamvakowi wszystkie wskazówki, ale ciągle jakoś tak wychodzi. Chyba kupimy statyw w końcu. Naprawdę jestem mikra?! To urocze określenie :) Widziałaś mnie? Rany, to niepokojące, ludzie mnie poznają na ulicy, a ja nawet tego nie zauważam… Przyznawać się następnym razem!

    @malgorzata – A która? ;)

    @Keisi – O, ja bym się już chyba nie oderwała… Choć oczywiście Anią też nie pogardzę.


  12. Elfko, jesteś niesamowita! Przejrzałam o tyle bloga, o ile mi czas pozwolił, i widzę, że będę zaglądać częściej:) Stylizacja na medal według mnie – wspaniale potrafisz dobierać strój, a w czerwonym wyglądasz rewelacyjnie!


  13. @Gosia – Witaj Gosiu! Bardzo się cieszę, że Ci się u mnie podoba. Zapraszam jak najczęściej.


  14. pasek jako taki jest bardzo ładny i wyglądasz w nim fajnie. dreszczyk dlatego, że automatycznie robię przymiarkę wzrokową ciuchów – na sobie go nie widzę. duży kompleks dużego brzucha mam.
    a fotografa wystarczy wsadzić na niewysoki zydelek :-)


  15. @Milena – No ja też mam z brzuchem problem, ale właśnie mi się wydaje, że pasek maskuje.

Odpowiedz.