Oswajanie kolorów

Autor elfka 18 kwietnia 2009

Większość osób ma pewne kolory, których nigdy nie nosi. Przyczyny bywają różne – twierdzimy, że pewne barwy nie pasują do naszych włosów, karnacji, fryzury, pewnych nosić nam nie wypada, pewnych nie lubimy. Dla mnie takim kolorem jest niewątpliwie różowy, a jeszcze do niedawna nie nosiłam prawie żadnych odcieni niebieskiego i fioletu. Stwierdziłam jednak, że nie noszę ich z przyzwyczajenia raczej niż z jakiegoś bardziej racjonalnego powodu, więc postanowiłam z tym ograniczeniem powalczyć.

Dzisiaj w ramach oswajania prezentuję się w fiolecie. Kupiłam kilka rzeczy w tym kolorze, ale jeszcze nie jestem do fioletu przekonana. Nie komponuje się dobrze z resztą mojej szafy, na razie umiem z nim zestawić tylko biel i czerń. W dodatku wydaje mi się, że wyglądam w nim jakby trochę niezdrowo. Będę jeszcze próbować.

Elementy stroju;

Gdzie: do pracy

O autorze

elfka

I'm friend of elves.

Komentarze

28 odpowiedzi na “Oswajanie kolorów”


  1. próbuj, bo Ci ładnie we fiolecie!:) super spódnica!


  2. Nie dosc, ze kolor super do Ciebie pasuje, to jeszcze bardzo korzystny fason! Masz boska figure, pozazdroscic. A co do kolorow- ja tez kiedys sie ograniczalam, nie tylko jesli chodzi o kolory, ale tez o ciuchy w ogole- nosilam tylko spodnice za kolano i wydekoltowane bluzki wszystko czarne albo fioletowe i uwierz mi ze nie mialam ani jednej rzeczy wykraczajacej poza ten kanon. Przez 4 lata… wlasciwie to chwile po radykalnej zmianie zalozylam bloga, czyli bylo to calkiem niedawno :) Ty masz wlasny, bardzo rozpoznawalny styl, co sie chwali, ale nie myslisz czasem o mega rewolucji? :)


  3. ten fiolet akurat jest bardzo elegancki, poważny i zarazem bezpieczny. ja np. przez dobre kilka lat nienawidziłam wręcz różu, gdyż kojarzył mi się z „barbie”, które mają tak tlenione włosy, że mogłyby spokojnie oddychać pod wodą. chodziła kiedyś do mnie do szkoły (jak jeszcze byłam w gimnazjum) dziewczyna, której róż był główną częścią stroju-codziennie! raz dowaliła różowe sztruksy+ marynarka do tego, trochę ciemniejszy oczywiście różowy t-shirt, różowe bransoletki, kolczyki i pasek, tylko buty miała białe sportowe. masakra po prostu. teraz ta moda na barbie chyba przeszła, I hope so:P więc jak widać u mnie na jednym ze zdjęć, przekonałam się i wintydżowy różowy oczojebny sweter jest moim dobrym skarbem:)ale się rozpisałam, pozdrawiam cieplutko.


  4. jestem takiego samego zdania,ładnie Ci w tym kolorze.Mało tego,namawiam Cię na różowy,zastanawiam się czemu wielu osobom on się nie podoba,uważa go za obciachowy.Ja tam go uwielbiam,jest taki optymistyczny :)


  5. Wyglądasz w nim bardzo blado, ale nie w niezdrowy sposób. Mi się podoba :) A koszula leży na Tobie fenomenalnie.


  6. Dokładnie, moja droga, dokładnie. W ten sam sposób podchodziłam przez czas długi do brązu, ale powoli się przekonuję…

    Zabrałbym Ci broszkę!

    Aaa i pasek to tak był w tej spódnicy czy to Twoja inwencja twórcza?


  7. spróbuj jeszcze połączyć fiolet np. z szarościami (nie wiem, czy ta spódnica jest szara, czy jasnofioletowa?). ja lubię jeszcze połączenie w fioletu z ciemną zielenią, ciemnym różem i miodowym. pokombinuj, bo kolor Ci pasuje :)


  8. ładnie ci w fiolecie.


  9. niezdrowo? absolutnie nie! jak zwykle bardzo kobieco. podoba mi się krój spódnicy.

    co do zestawień fioletu, to właśnie z różem może dobrze wyglądać ;), a z barw bardziej stonowanych na pewno z szarym. podobają się także bardzo zestawienia z turkusem :) [no ale to jednak wymaga odejścia od konserwatywnego podejścia do kolorów :)]. pozdrawiam


  10. Do spódnicy ładnie prezentowałaby się butelkowozielona bluzka, do koszuli – seledynowa spódnica. Bo coś mi nie gra w tych dwóch odcieniach fioletu. Albo to wina wczesnej pory… Jednakoż wery, wery podobają mi się ustka. Kolor ich ślyczny, chyba nawet lepszy niż krwista czerwień. : )


  11. Ładnie wyglądasz w tym fiolecie – bardzo kobieco – zresztą jak zawsze :)))


  12. Tak, o 10 ten zestaw wygląda mi zdecydowanie lepiej. : P


  13. Bardzo fajny kolor pomadki


  14. @kajus – Dziękuję.

    @Doll of Porcelain – O mega-rewolucji nie myślę, bo lubię swój styl, jestem z niego zadowolona. Chciałam tylko wprowadzić dodatkowe kolory.

    @goha – Różowy jest dla mnie chwilowo jednak nieosiągalny. Nie wiem, nie mogę sobie wyobrazić eleganckiego stroju w tym kolorze.

    @gosia – Jak wyżej, nie widzę się w nim. Ale nie zarzekam się


  15. @Revontuli – O to fajnie, dla mnie blado nie znaczy źle, ale wydawało mi się, że jednak mi nie pasuje.

    @agacior89 – Brąz? No popatrz, brąz to dla mnie najnaturalniejszy kolor, przez dłuższy czas był podstawą mojej garderoby. A pasek już taki był.

    @blu – Spódnica jest fioletowa, ale rzeczywiście, szary z fioletowym wydaje się dobrym połączeniem, spróbuję. I z miodowym, powiadasz?

    @baglady – Dziękuję.


  16. @Szafan – Rany, fioletowy z turkusem? Rzeczywiście trzeba być niekonserwatywnym. Nosisz takie zestawienia?

    @wykakaowiona – Jakbym była na nogach w niedzielę o 6:13, to też wiele rzeczy by mi się nie podobało :) Ale rzeczywiście, odcienie są mocno różne.

    @Agnieszka – Dziękuję.

    @Ania – Jest trudny w noszeniu, bo bardzo ciemny, ale też mi się podoba.


  17. Spróbuj zestawić z brązem, zwłaszcza tę koszulę- wyjątkowo Ci pasuje, więc nie daj jej Ci się znudzić.


  18. Ja mimo wszystko jestem na NIE. Może i zestaw nie jest zły, ale mam nieodparte wrażenie że ta bluzka jest za ciasna i zaraz ci pęknie w biuście.


  19. @elfka: mam fioletową bluzkę, którą zestawiłam z miodowo-rudym szalem. z tym, że bluzka jest w dość ciemnym fiolecie. sama nie jestem pewna, czy to dobra kompozycja, ale pokombinować zawsze warto :) a próbowałaś może ze spódnicą w kolorze kwiatka, który masz przy bluzce?


  20. Jeszcze tylko jakbyś przyrumieniła troszkę mocniej policzki i w ogóle byłoby idealnie! Świetnie wyglądasz w koszuli wsadzonej w spódnice:)


  21. Nie cierpię fioletowego w „czystej” postaci-ale taki złamany,jak ten,który prezentujesz,wygląda bardzo korzystnie.


  22. @merri – Spróbuję.

    @as trefl – Rzeczywiście tak to trochę wygląda, ale to mój permanentny problem. W biuście to chyba mam rozmiar 46, który w talii zupełnie wisi, więc muszę iść na kompromis.

    @blu – Niestety nie mam nic innego w fiolecie :) Ale mam miodowy kardigan…

    @Pałka – Mówisz, że więcej różu? Zawsze z tym uważam, żeby nie wyglądać jak klaun.

    @Agata Natalia – Dziękuję.


  23. Oj, to sporo straciłaś nie nosząc fioletu,bo w nim Ci wyjątkowo do twarzy.Może patrząc w lustro wydaje Ci się,że wyglądasz niezdrowo,bo w lustrze wszystkie kolory wydają się zimniejsze.A bluzka tak Ci pięknie podkreśliła kolor włosów! Jeśli Ci się trudno przekonać,to na razie noś monokolorystyczne zestawy-jak polubisz kolor,dodasz inne


  24. @Anuszka – Nie wiem, czy w lustrze, to chyba bardziej zależy od oświetlenia. Często w sypialni patrzę w lustro i wyglądam zupełnie inaczej niż w lustrze w łazience :)


  25. śliczny zestaw, 100% kobiecości


  26. @villk – Dziękuję.


  27. Jesteś piękna po prostu.


  28. @kichu – Rany, dzięki.

Odpowiedz.