Nie dla dzieci

Autor 30 lipca 2009

Być może niektórzy uznają to za niepoważne i dziecinne, ja jednak bez wstydu przyznaję się, że jestem wielką fanką Harry’ego Pottera. Przeczytałam z zapałem wszystkie siedem części w oryginale i po polsku, wszelkie książki towarzyszące, a nawet jakiś leksykon i biografię autorki, obejrzałam sześć dotychczas nakręconych filmów. Ogólnoświatowy medialny sukces tej serii jest dla mnie fascynujący i na pewno nie obniża jej wartości literackiej. Historia oparta na klasycznym schemacie walki dobra ze złem zaczyna się w pierwszych tomach dość infantylnie, ale już od początku czuć nadchodzącą grozę i potencjał tej opowieści. Z tomu na tom robi się mroczniej i bardziej wciągająco. I zdecydowanie dalsze tomy nie są odpowiednie dla dziesięciolatków. Kiedy słyszę, że ktoś przeczytał dwa lub trzy tomy i nie chciał czytać dalej, nie mogę uwierzyć. Te barwne postacie, te intrygi, te emocje!

Dzisiaj pozuję z książeczką Baśnie barda Beedle’a. Książka o takim tytule występuję w ostatniej części serii i odgrywa tam ważną rolę. Było świetnym posunięciem J. K. Rowling napisanie jej w całości i wydanie. Jakże bliższy i prawdziwszy staje się literacki świat, kiedy można mieć w rękach książkę czytaną przez bohaterów. Mnie czytanie książek Rowling zawsze wprawia w dobry nastrój, podobnie jak ta żółta letnia sukienka.

Elementy stroju:

Gdzie: do pracy

O autorze

I'm friend of elves.

Komentarze

17 komentarzy na “Nie dla dzieci”


  1. bardzo dziewczęco wyglądasz w tej sukience. letnio, lekko, powabnie. aż miło patrzeć :)

    co do Harrego Pottera – zapewne Ci podpadnę, ale ja przeczytałam raptem kilka stron i… nie wciągnęło mnie. Ogólnie fantastyka, odwieczne walki dobra ze złem, różne wymyślne postaci – to chyba nie dla mnie. próbowałam też Pratchetta, ale nie, nie dałam rady. wracam do swoich thillerów ;)


  2. Ja z tych, którzy przeczytali kilka pierwszych części, a potem jakoś wypadli z obiegu. Choć trochę mnie kusi, żeby doczytać resztę, wątpię, żebym została lekturą pochłonięta.
    Jakoś nie do końca pasi mi ta sukienka. Chyba jest zbyt blada dla Ciebie. A przepaska otwarcie mi się nie podoba.
    Ale przyznać muszę, że wyglądasz dziewczęco.:)


  3. Też jestem potteromaniaczką. Niestety, nie udało mi się jeszcze dotrzeć na najnowszy film. Może w przyszłym tygodniu. :) Pozdrawiam. :)


  4. Harrego przeczytalam oczywiscie calego i w 2 jezykach :P Tez sie nie moglam oderwac!

    Sukienka jest ladna, letnia i zwiewna. Niestety sprawia wrazenie sztucznej troche, co to za material?
    Imho kokarda niepotrzebnie cie zdziecinnia (czyli chyba infantylna to dobre slowo?).


  5. Ja trochę tak jak Paluina:) Przeczytałam 3 tomy, ale co roku obiecuję sobie, że zacznę od początku, bo książki te są niesamowicie wciągające. Trzy wspomniane tomy czytałam non stop noc i dzień. Tak zdecydowanie muszę znów sięgnąć po Harry`ego.

    A sukienka bardzo kojarzy się z Wielkanocą i widzę, że białe buty kupiłaś :)


  6. @blu – Dziękuję, tak się też właśnie czuję. Ja wiem, że wiele osób nie lubi fantastyki, ale Harry to co innego. Spróbuj chociaż kilka rozdziałów, może jednak, bo kilka stron to za mało. Ale nie podpadasz, bo jakkolwiek mam wyklarowaną opinię, to nie jestem literacką faszystką. Thrillery pewnie też dobre, chyba nie czytałam nigdy żadnego.

    @Paulina – Skuś się, skuś…

    @Khetra – Ja byłam na uroczystej premierze w kinie Kijów. Była Bonnie Wright i Mathhew Lewis, pokaz filmu i bankiet. Film jest bardzo dobry, choć oczywiście zbyt wiele zmian.

    @Ania – Sukienka jest zupełnie sztuczna, poliester, ale uwielbiam ją nosić nawet w upały, jest bardzo lekka. Poliester poliestrowi nie równy. A kokardę infantylną można nazwać.

    @Emnilda – Koniecznie, dalej jest tylko lepiej! Jak wychodziły nowe części też je pochłaniałam na jeden raz. A białe buty były już tutaj: http://elfka.pl/?p=2126


  7. Nie wiem, czy to wina oświetlenia, kiedy zdjęcie było robione, czy mój monitor tak zniekształca kolory, ale mam wrażenie, ze o wiele lepiej wyglądasz w bardziej zdecydowanych, soczystych barwach. Tutaj wszystko trochę blade. Tym niemniej krój sukienki bardzo ładny.

    Potter ,,wciągnął” mnie dopiero po obejrzeniu i przeczytaniu ,,Zakonu Feniksa”. Zwłaszcza, ze film wyświetlano, kiedy ministrem edukacji był niesławny pan G. i skojarzenia z Dolores Umbridge nasuwały się same.
    Bo pierwsze 2 części szczerze powiedziawszy lekko rozczarowały – trochę zbyt dziecinne jak dla mnie. Ale co tu narzekać, w końcu to literatura dziecięca/młodzieżowa. ,,Więźnia Azkabanu” i ,,Czarę Ognia” czytało się o wiele lepiej.


  8. książek nie czytałam,a na filmie byłam raz albo dwa razy,z córką ,bo ona namiętnie czytała i oglądała :)
    fajna wesoła,letnia sukienka:)


  9. O, bardzo się cieszę, że Harry’ego Pottera też lubisz.

    A kolorystyka tej sukienki kojarzy mi się z czymś bardzo pozytywnym, ale mam na końcu języka, co to konkretnie jest. Jak sobie przypomnę, to napiszę :)


  10. a co do Harrego Pottera ( tez jestem wierna fanka ) to mogę jeszcze dodać z moich zajęć na bibliotekarstwie, ze żadna książka z gatunku młodzieżowego nie osiągnęła takiego sukcesu komercyjnego, medialnego i czytelniczego. Pobiła wszelkie rekordy i chyba na długo pozostanie cala ta seria książkami o najwyższych nakładach i sprzedalności spośród książek dla młodzieży :)

    Ach no i strój uroczy :)


  11. @Helenka – Tak, zestaw jest rzeczywiście dość blady, ale jakoś tak miło się w nim poczułam. Mnie pierwsze części nie rozczarowały, wtedy jeszcze czytałam je z nastawieniem „książki dla dzieci” – więc i tak byłam pozytywnie zaskoczona. A potem byłam już wciągnięta i czekałam na każdą nową część z niecierpliwością.

    @gosia – Pozdrów córkę, zna się na literaturze ;)

    @Julka_Zlotov – Czekam na skojarzenie niecierpliwie.

    @mala100gosia – Tak, jest to naprawdę niesamowity fenomen, doskonale podsumowywany przez znany cytat z Time: „Jeśli sądzisz, że w dobie komputerów sztuka czytania zanikła, zwłaszcza wśród dzieci, to niezawodny znak, że jesteś Mugolem!”


  12. Pięknie Ci z tą żółtą wstążką we włosach! Bardzo podobają mi się także Twoje buty. A Harrego Pottera – no cóż, te książki wciągają mnie niemożliwie, nie pozwalają się od nich oderwać :)


  13. … a gdyby tak zamiast kokardy załozyć ciemno różowy pasek lub jakieś pomysłowe bransolety…?hmmm?


  14. Harrego nie czytałam i pewnie nigdy nie przeczytam. Nie lubię fantastyki w każdym wydaniu. Wolę czytać o prawdziwym, realnym życiu, niż wyimaginowanych stworach i potworach ;) Ale muszę się przyznać, że chyba 2 pierwsze części oglądnęłam z przyjemnością ;)

    Sukienka jest przeurocza, fajnie dopasowałaś pasek i buciki :D Zrezygnowałabym tylko z kokardki. No po prostu mi nie pasuje. Może jej kolor jest zbyt intensywny i przez to odwraca uwagę od sukienki?


  15. Piękne buty! Cały zestaw bardzo uroczy, świeży i wakacyjny ;)


  16. @Julka_Zlotov

    lód Zapp?


  17. @Sprężyna – Dziękuję.

    @leni – Ciemnoróżowy pasek?! Aż zadrżałam, kiedy to sobie wyobraziłam. Chyba nie dałabym rady…

    @Madzia – Tak, ta opaska mogłaby byc w kolorze sukienki, byloby znacznie lepiej.

    @lilienne – Dzięki.

Odpowiedz.